Skocz do zawartości


Zdjęcie

1988 126P - w USA


8 odpowiedzi na ten temat

#1 OFFLINE   hiob

hiob

    Początkujący

  • Użytkownik
  • Pip
  • 10 postów
    • Time Online: 2g 20m 51s

Napisany 27 kwiecień 2013 - 07:00

Prawdę mówiąc na razie jest w Krakowie, ale, jak wszystko pójdzie dobrze, za dwa miesiące będzie w Stanach.

Autko jest seryjne i w idealnym stanie. Ma 45 tys km przebiegu i praktycznie miało jednego właściciela. No, powiedzmy dwóch, ale pierwszy właściciel auta miał go tylko rok, przejechał 17 tys km i sprzedał. Drugi właściciel miał autko 24 lata i przejechał nim w tym czasie 28 tys km. Byto starszy już pan, który niedawno zmarł, a ja kupiłem autko od jego syna - spadkobiercy.

Prawdę mówiąc nawet nie widziałem jeszcze tego auta, bo ja jestem tu, czyli w Hameryce, a ono w Krakowie, ale "mój człowiek" dokładnie wszystko pooglądał, posprawdzał, więc wiem, że auto jest naprawdę w idealnym stanie. Oczywiście dodatkowo maluch trafił do warsztatu, gdzie wymieniliśmy hamulce, płyn też, akumulator, lampy (ma teraz halogeny), osłony przegubów, świece, przewody do świec, plus olej, smarowanie i parę innych drobiazgów. Będą też nowe opony, bo stare D-124, choć są "jak nowe", to mają już 10 lat i mogłyby się rozlecieć ze starości. :lol:

Kilka fotek - jedyne, jakimi dysponuję. Więcej będzie gdy auto tu dotrze.

Dodany obrazek Dodany obrazek Dodany obrazek Dodany obrazek Dodany obrazek Dodany obrazek Dodany obrazek Dodany obrazek

Samochód w stanie "fabrycznym", seria, i nie planuję tego zmieniać. Może, kiedyś, jak silnik padnie ze starości, zrobię jakiś "swap" i wrzucę tam silnik z Harleya , ale to jest mało prawdopodobne. Największa uroda tego auta to to, że jest w takim stanie,w jakim wyjechał z fabryki, a wszelkie przeróbki typu podnoszenia gaźnika, by auto miało większy moment obrotowy i moc nie bardzo mają sens - bo on i tak nigdy nie będzie miał mocy. Od większej mocy to ja mam inne auto, które ma 600 KM. :twisted: A maluszek ma być po prostu uroczy. :D

Przy okazji prośba do fachmanów i speców z forum: Co wiecie o tym modelu i roczniku? Są jakieś problemy, wyjątkowa podatność na korozję, czy coś takiego? Co prawda u nas dobry klimat i auta raczej nie rdzewieją, ale może są jakieś inne znane problemy z tym rocznikiem?

#2 OFFLINE   kaszlak_maniak

kaszlak_maniak

    Master

  • Member
  • 2643 postów
    • Time Online: 10m 10s

Napisany 27 kwiecień 2013 - 13:31

Widzę, że i na to forum Pan Hiob trafił. :)

Przy okazji prośba do fachmanów i speców z forum: Co wiecie o tym modelu i roczniku? Są jakieś problemy, wyjątkowa podatność na korozję, czy coś takiego? Co prawda u nas dobry klimat i auta raczej nie rdzewieją, ale może są jakieś inne znane problemy z tym rocznikiem?


To 126 FL - samochód z niemal najlepszego okresu, jaki można było kupić (fajniejsze są tylko roczniki nieco późniejsze, początek lat 90-tych, gdzie bywały tzw. BIS pakiety, czyli inna tapicerka w środku, większe koła, przekładnia kierownicza listwowa zamiast ślimakowej). FL'e jeśli idzie o korozję, trzymają się znacznie lepiej od reszty (aczkolwiek nie znaczy to, że nie rdzewieją wcale, na tym samochodzie świetnie sprawdza się powiedzenie "jak dbasz tak masz"). Najsłabszym punktem FLa w porównaniu do innych modeli 126p jest chyba instalacja elektryczna... Ale jak się raz na jakiś czas zrobi jej przegląd, wyczyści większość połączeń, to jakichś większych problemów też nie powinna sprawiać. W FLu została też wprowadzona do gaźnika elektrodysza, która czasami lubi się zepsuć i pojawia się problem z wolnymi obrotami, ale to prosta w usunięciu usterka.

Oczywiście dodatkowo maluch trafił do warsztatu, gdzie wymieniliśmy (...) lampy (ma teraz halogeny)


Od razu zapytam, by uniknąć problemów z instalacją elektryczną - czy przy wymianie lamp z R2 na H4 zamontowaliście w instalacji elektrycznej przekaźniki? Jeżeli nie, to polecam to zrobić, inaczej styki w pająku i przełączniki świateł będą się ciągle przegrzewać, co doprowadzi do ich szybkiego zużycia i częstej wymiany.
Dodany obrazek

#3 OFFLINE   arek

arek

    loża szyderców

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 3951 postów
    • Time Online: 3d 6g 45m 19s

Napisany 27 kwiecień 2013 - 15:11

wszystko by się zgadzało tylko coś ten kolor wykładziny mi tu nie pasuje

#4 OFFLINE   Mateusz9510

Mateusz9510

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 453 postów
    • Time Online: 14g 29m 19s

Napisany 27 kwiecień 2013 - 16:45

tylko coś ten kolor wykładziny mi tu nie pasuje

No dokładnie. Jakby była z ST.

#5 OFFLINE   hiob

hiob

    Początkujący

  • Użytkownik
  • Pip
  • 10 postów
    • Time Online: 2g 20m 51s

Napisany 27 kwiecień 2013 - 17:22

Widzę, że i na to forum Pan Hiob trafił. :)


Jasne, bo mogę mieć wiele pytań. W końcu tutaj będzie raczej trudno znaleźć mechanika znającego się na tym modelu auta, a poza tym to w końcu tak prosty samochód, że i sam mógłbym wszystko zrobić, gdybym tylko wiedział jak.

Na szczęście z wieloma częściami nie ma problemów, bo niedaleko, w Atlancie, jest firma specjalizująca się w częściach do fiata i można tam dostać niemal wszystko: http://mrfiat.com/index.php?car=Fiat Wiele części do 500 Nuovo pasuje też do 126. Mają nawet kompletne silniki.

To 126 FL - samochód z niemal najlepszego okresu, jaki można było kupić


Miło mi to słyszeć.

W FLu została też wprowadzona do gaźnika elektrodysza, która czasami lubi się zepsuć i pojawia się problem z wolnymi obrotami, ale to prosta w usunięciu usterka.


Właśnie w takich przypadkach na Was liczę. Jak się coś będzie działo, będę tu szukał porady. Ściągnąłem też sobie "Ilustrowany poradnik napraw 126P" i "Sam naprawiam 126P" - jakieś zeszyty z instrukcjami napraw i obsługi tego samochodu. Może sobie poradzę. :D

Od razu zapytam, by uniknąć problemów z instalacją elektryczną - czy przy wymianie lamp z R2 na H4 zamontowaliście w instalacji elektrycznej przekaźniki? Jeżeli nie, to polecam to zrobić, inaczej styki w pająku i przełączniki świateł będą się ciągle przegrzewać, co doprowadzi do ich szybkiego zużycia i częstej wymiany.



Ja myślę, że wymienione zostały tylko lampy przystosowane do halogenów, żarówki mogły zostać stare. Ale zwróciłem uwagę na to i zrobimy też przekaźniki, Dzięki za radę.

tylko coś ten kolor wykładziny mi tu nie pasuje

No dokładnie. Jakby była z ST.


To tylko wasze przypuszczenia oparte na niezidentyfikowanym odczuciu, czy na jakiś konkretnych faktach? :) Oczywiście nie ma to dla mnie żadnego znaczenia, ale też nie przypuszczam, by ktoś w tym aucie wymieniał wykładziny. Co prawda wyglądają one na nowe, a auto ma 45 tys km, ale gdy to powiedziałem szwagrowi, który to auto kupił dla mnie, odparł, że całe to auto wygląda na nowe. Poprzedni właściciel był takim maniakiem, że nawet go nie domykał, gdy stało w garażu, by się uszczelki w drzwiach nie wygniatały.

To było pierwsze auto, jakie znalazłem, miałem kilku innych kandydatów, ale gdy go zobaczył pierwszy raz, powiedział mi, że żadnych innych nie będzie oglądał, bo nie ma szans na znalezienie równie czystego i niezniszczonego egzemplarza z tamtego okresu. Powiedział, że auto dosłownie wygląda tak, jakby miesiąc temu wyjechał z Polmozbytu.

Nie ma więc w sumie dla mnie znaczenia, czy to wynik starannego dbania o to auto poprzedniego właściciela, czy też tego, że powymieniał on wykładziny, ważne jest to, że samochód dobrze się prezentuje.

#6 OFFLINE   fiatcik

fiatcik

    Master

  • Member
  • 592 postów
    • Time Online: 3d 23g 56m 5s
Garaż Zobacz Garaż

Napisany 27 kwiecień 2013 - 18:53

Jeżeli chodzi o wykładzinę to ten kolor po prostu nie występował w tym modelu. To wyróżnik lepszych wersji (głównie eksportowych) Maluchów z lat 70-tych i wczesnych 80-tych. W FLu wykładzina powinna być czarna lub szara
Mijają dni, mijają lata, ale nie mija moda na Fiata!
:D

01b2elvgs94v.pngzz5yx3n1iwla.png

#7 OFFLINE   kaszlak_maniak

kaszlak_maniak

    Master

  • Member
  • 2643 postów
    • Time Online: 10m 10s

Napisany 27 kwiecień 2013 - 21:23

Poprzedni właściciel był takim maniakiem, że nawet go nie domykał, gdy stało w garażu, by się uszczelki w drzwiach nie wygniatały.


Śmiem stwierdzić, że to również nie jest zdrowe dla samochodu - drzwi po jakimś czasie będą opadać na zawiasach, co w 126p zwłaszcza tych bardziej leciwych jest dość powszechnym problemem.

A wykładzina... Kto by się tam takimi szczegółami przejmował, w końcu to auto jedzie aż do Stanów! Obojętnie z którego rocznika by ta wykładzina nie była to i tak auto na ulicach będzie robić niemałą furorę. :E
Dodany obrazek

#8 OFFLINE   hiob

hiob

    Początkujący

  • Użytkownik
  • Pip
  • 10 postów
    • Time Online: 2g 20m 51s

Napisany 28 kwiecień 2013 - 07:58

Śmiem stwierdzić, że to również nie jest zdrowe dla samochodu - drzwi po jakimś czasie będą opadać na zawiasach, co w 126p zwłaszcza tych bardziej leciwych jest dość powszechnym problemem.


Ale tu nie chodzi nawet o to, czy to jest dobre dla uszczelek a złe dla zawiasów, czy odwrotnie - tym bardziej, że nie wiem, czy te drzwi były całkiem otwarte, czy tylko nie dociśnięte do końca, albo czy też i samych drzwi nie podtrzymywał jakimiś wspornikami. Tu raczej chodzi o zilustrowanie faktu, że ostatni właściciel tego auta nie traktował go jako narzędzia, codziennego środka transportu, ale jak swoje hobby, coś, co się hołubi i o co się dba. W końcu przejeżdżał nim średnio zaledwie 20 km tygodniowo - mniejszy dystans, niż wielu z nas przejeżdża każdego dnia i to jeszcze przed drugim śniadaniem. :P

A to, że np. drzwi będą opadać, czy jakieś inne drobiazgi wyskoczą to w autku tej klasy chyba rzecz normalna. Przecież to jest "tanie toczydełko" i trudno od niego wymagać jakości wykończenia i materiałów takich, jakie spotykamy w autach znacznie wyższej klasy. Atrakcyjność tego pojazdu polega na jego wielkości, uroku i na tym, że dla mnie i wielu Polaków ma on sentymentalną wartość. W końcu z samego faktu, że sprzedano ich w Polsce ponad dwa miliony, a potem większość z nich znalazła drugiego i trzeciego właściciela, wynika to, że niemal w każdej polskiej rodzinie w jakimś okresie ktoś był posiadaczem takiego samochodu i dla wielu osób było to (i często nadal bywa) pierwsze własne autko.

/edit/

Autko dotarło wreszcie do Charlotte. Parę fotek:

Dodany obrazek Dodany obrazek Dodany obrazek Dodany obrazek Dodany obrazek Dodany obrazek Dodany obrazek Dodany obrazek Dodany obrazek Dodany obrazek Dodany obrazek Dodany obrazek

Jest też film:



#9 OFFLINE   hiob

hiob

    Początkujący

  • Użytkownik
  • Pip
  • 10 postów
    • Time Online: 2g 20m 51s

Napisany 25 kwiecień 2018 - 13:13

Jak ten czas leci...
 
Minęło 5 lat od sprowadzenia kaszlaka, jeden z filmików o tym samochodzie ma już milion widzów, a ja przejechałem już nim prawie 15 tys km. Wiem, wiem, to tylko 3 tys rocznie, ale biorąc pod uwagę fakt, że ja, z braku czasu i potrzeby, w ogóle nie jeżdżę zbyt wiele osobowymi samochodami, a mam ich cztery, plus auta żony i dzieci, które też czasem używam, to wynik 3 tys km rocznie wcale nie jest zły.
 
Tu mój film "milioner": 
 
A ja sobie przypomniałem o tym forum, bo mnie czeka troszkę pracy przy samochodzie: Wymiana oleju w silniku i skrzyni biegów i rotacja kół. Myślę, że to zrobię "na żywo", transmitując widok garażu, więc zapraszam i Was. Umówmy się, powiedzmy, w czwartek, 26 kwietnia, o 14:00, a znaleźć mnie można na YouTube, kanał Trucker Hiob, lub pod adresem http://www.truck27.com









IPB Skin By Virteq
Witaj,
przeglądasz stronę jako gość, rejestrując się zyskasz dostęp do wielu dodatkowych opcji.