Wysłany: Pon 09 Sie, 10 7:04 Temat postu: prostowanie dachu
witam
Za kilka dni zabieram się za blacharkę w moim malcu, niestety wcześniej jakiś idiota tańcował po dachu i jest powgniatany w kilku miejscach. Czy da się to jakoś wypchnąć _________________
Zależy jak duże jest uszkodzenie, ale... młotek gumowy i parędziesiąt ładnych minut tłuczenia powinno załatwić sprawę. Kuzynowi kiedyś poskakali po dachu i wujek przy pomocy młotka gumowego doprowadził go do niemal oryginalnych kształtów. Skończyło się jedynie na tym, że na rogach dachu popękał i poodpadał lakier (ale podkład został, więc nawet nie rdzewiało). Sam się zdziwiłem, że się tak da. _________________
w moim tez kiedys przeszli od klapy, przez dach po pokrywe bagaznika i nie dalem rady wyrownac. Na jutubie sa jakies filmiki o podgrzewaniu tych miejsc suszarka itd itp ale u mnie nie pomoglo. Do dzisiaj male wgniotki widac zwlaszcza przy tylej szybie _________________ 'weź synek włóż hawajską koszule...'