| Autor |
Wiadomość |
chemik143 (Cieszyn)

|
Wysłany: Czw 21 Sie, 08 6:20 Temat postu: Podkład epoxydowy |
|
|
Witam, muszę zacząć malować niektóre elementy samochodzika i ie do końca rozumiem wszystko jak trzeba. Wiem, że dwie ostatnie warstwy to pokład akrylowy i lakier akrylowy. Słyszałem też że dobre są primery epoxydowe. Jak sie go nakłada? Zamiast podkładu akrylowego czy pod podkład akrylowy. Czy podkład akrylowy lub lakier zwiążą sie z epoxydem?
Ostatnio zmieniony przez chemik143 dnia Czw 21 Sie, 08 14:13, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Medyk (ETM)
 Pochwał: 3
|
Wysłany: Czw 21 Sie, 08 13:34 Temat postu: |
|
|
| Primer epoxydowy idzie bezpośrednio na gołą blachę, nakłada się go natryskowo, na to dopiero idzie podkład akrylowy i lakier akrylowy, ma on bardzo dobre wiązanie z podkładami akrylowymi. |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
chemik143 (Cieszyn)

|
Wysłany: Czw 21 Sie, 08 14:06 Temat postu: |
|
|
| Ok, rozumiem. Czy jest konieczne by go dawać i czy daje to jakieś wymierne korzyści? |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ryba (Radomsko)
 Pochwał: 4
|
Wysłany: Czw 21 Sie, 08 19:30 Temat postu: |
|
|
Daje korzyści, wejdź do mojego tematu, tam masz opisaną technologię naprawy. poprzedniego malucha robiłem w ten sam sposób i po 2 latach nie wyszła nawet kropka rdzy  |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Demon126p (Loża Szyderców)
 Użytkownik zbanowany Pochwał: 13 Ostrzeżeń: 1
|
Wysłany: Czw 21 Sie, 08 19:38 Temat postu: |
|
|
Tylko ciekawe dlaczego poszedł na żyletki  _________________
 |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
chemik143 (Cieszyn)

|
Wysłany: Czw 21 Sie, 08 22:27 Temat postu: |
|
|
ok, czyli jutro jadę do sklepu obejrzeć co to za primerki tam mają
Powiedzcie jeszcze: czy primer i podkład nanosi sie w kilku warstwach i czy należy je zmatowić przed położeniem kolejnej powłoki. |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ryba (Radomsko)
 Pochwał: 4
|
Wysłany: Sob 23 Sie, 08 7:01 Temat postu: |
|
|
| Demon126p napisał: | Tylko ciekawe dlaczego poszedł na żyletki  |
Ale p i e r d o l i s z
Poszedł na żletki bo zacząłem robić go od przodu; tyłu w ogóle nie ruszałem, a trzeba było wymienić cała belkę i nakola wewnętrzne i zewnętrzne i 1 błotnik. Trafiłem zdrowa budę za dobrą kasę, więc się długo nie zastnawiałem  |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
chemik143 (Cieszyn)

|
Wysłany: Sob 23 Sie, 08 16:30 Temat postu: |
|
|
| Ludzie jeszcze jedna sprawa. Jeśli ktoś naprawdę zna się na tych wszystkich powłokach to prosiłbym o pomoc w zakupie odpowiednich składników: odrdzewiacz, grunt epoksydowy, podkład akrylowy i lakier akrylowy. Chcę kupować przez internet ponieważ straciłem wszelkie zaufanie do sklepów lakierniczych w moim mieście. (między innymi poprosiłem o podkład akrylowy nie znając sie na tym a sprzedali mi szpryc-kit). Można pisać tu, na PW lub GG |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
SAMAEL66 (Inowrocław (kiedyś Finlandia))

|
Wysłany: Sob 23 Sie, 08 19:06 Temat postu: |
|
|
po co na gg lub na pw
jak ktos wiec co jest najlepsze na odrdzewianie, podklad i jaki lakier to niech sie podzieli wiedza ze wszystkimi  |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
chemik143 (Cieszyn)

|
Wysłany: Sob 23 Sie, 08 20:10 Temat postu: |
|
|
Tak, ale myślę, że wszystkich już męczą moje lamerskie pytania - nigdy nie remontowałem auta wiec rzuciłem sie na głęboką wodę ale czuję, że dam rade:D
Pomoże ktoś w sprawie doboru owych substancji? (dodam, że lakier ma być czarny!) |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Demon126p (Loża Szyderców)
 Użytkownik zbanowany Pochwał: 13 Ostrzeżeń: 1
|
Wysłany: Sob 23 Sie, 08 23:59 Temat postu: |
|
|
Odrdzewiacz polecam Brunox.Naprawdę niezły środek na rdze.
Podłoge od spodu zamiast epoxydem pomalowałem zwykłym Hamerajtem (dwie warstwy) i na to środek do konserwacji podwozia Boll (trzy warstwy)  _________________
 |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
chemik143 (Cieszyn)

|
Wysłany: Nie 24 Sie, 08 9:33 Temat postu: |
|
|
Za brunoxem popatrzę. Z podłogą niema problemów bo była dobrze zakonserwowana ale bardziej interesuje mnie co dawać na powłoki lakiernicze na zewnątrz autka. (primer, podkład, lakier) Konkretne produkty dostępne przez internet. Widzę, że jednak nikt nic nie wie, to potem poszukam czegoś i zaproponuję, a wy oceńcie czy to dobry wybór.
http://gambrinus.poznan.p...products_id=342 <---nadaje sie taki podkład (jako pierwsza warstwa na blachę) a na to lakier? |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ryba (Radomsko)
 Pochwał: 4
|
Wysłany: Czw 28 Sie, 08 8:19 Temat postu: |
|
|
Ja jadę w całości na Novolu. Zdania jak zwykle będą podzieloe, ponieważ jedni mówią, że Novol do dupy jest a inni, że fajny.
Wejdź sobie na stronkę www.novol.pl Tam masz opisy wszystkich produktów; technologie napraw itp. |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Demon126p (Loża Szyderców)
 Użytkownik zbanowany Pochwał: 13 Ostrzeżeń: 1
|
Wysłany: Czw 28 Sie, 08 9:55 Temat postu: |
|
|
Ja za podkład mam niemiecki Mobihel,a lakier końcowy bedzie Helios. _________________
 |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
chemik143 (Cieszyn)

|
Wysłany: Pią 29 Sie, 08 6:58 Temat postu: |
|
|
W końcu kupiłem primer reaktywny z glasuritu - wg mnie najważniejszy składnik niech będzie porządny. Teraz szukam informacji ile potrzeba lakieru i podkładu - ale niestety chyba na podkład i lakier z glasuritu mnie już nie stać
Mogę użyć na całej karoserii podkładu wypełniającego zamiast gruntującego pod lakier? |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
WronaSparco (Wrocław)

|
Wysłany: Pią 10 Paź, 08 11:33 Temat postu: |
|
|
W sprawie zabezpieczeń korozyjnych mam małe pytanie...co sądzicie
o zabezpieczeniu zgrzewów warstwą rozgrzanej cyny z kalafonią, a na to podkład antykorozyjny, mała warstwa kleju do szyb średnio elastycznego
i lakierek na koniec? z tymi zgrzewami w malcach jest największy problem przy estetyce, takie coś szpeci cały efekt końcowy. Chodzi mi dokładnie
o miejsca zgrzewu słupków, przy podszybiu nad kierunkowskazem bocznymi
i przy klapie z tyłu.
Są magicy którzy stosują cynk w sprayu, ale to jest nieskuteczne, bo wcale nie ma przyczepności, nie da się polerować, po pomalowaniu powierzchnia ma kolor jak zdrapka z karty telefonicznej i równie łatwo ściera się, nie zabezpiecza przed korozją (jedyne zalety tego specyfiku są takie, że szybko schnie i jest tani), co do cyny to da się ją polerować i wydziela trwałą powłokę beztlenową, bez mikroporów, wiadomo że korozja wodorowa będzie postępowała, bo żeby pozbyć się jej raczej ciężka sprawa ponieważ dużo zależy od składu chemicznego blachy...niewiele pomogą nawet preparaty wchodzące w reakcje z blachą w tym przypadku, ale zawsze po cynie jest odporność na działania atmosferyczne. Są tacy którzy lepią tym nawet dziury zamiast szpachli i trzyma się bez pękania...problemem jest tylko rozprowadzanie tego na powierzchni tak żeby była równa grubość
 |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
chemik143 (Cieszyn)

|
Wysłany: Pią 10 Paź, 08 14:45 Temat postu: |
|
|
Tak się składa, że ja się zająłem cynowaniem. Na innym forum pisałem jak to robić wiec dam i tutaj informację:
Pewnie wielu z was słyszało o reperacjach blacharki cyną. Cyny używa się zamiast szpachli. Bardzo dobrze się spisuje ponieważ nigdy nie pęka, nie siada i bardzo dobrze izoluje blachę przed czynnikami zewnętrznymi. Ocynowane spawy nigdy nie rdzewieją. Samo cynowanie jest bardzo proste, jednak aby znaleźć wszystkie potrzebne substancje i narzędzia trzeba było trochę się pomęczyć. Aby cyna trzymała się stali potrzeba bardzo dokładnie wyczyścić blachę. Nie może zostać żaden pyłek rdzy ponieważ cyna się nie przyklei!! Po oczyszczeniu mechanicznym dobrze jest jeszcze blachę przemyć rozpuszczalnikiem do silikonów. Następnie nanosimy specjalny preparat do pobielania stali (uwaga!! preparat do pobielania rurek miedzianych odpada!!). Ja używam "Amasan Lotaste WSN" z zawartością 75% ołowiu. Można go kupić w tym sklepie: sklep.armack.pl . Po posmarowaniu miejsca tą pastą odpalamy palnik gazowy i grzejemy naszą pastę tak aż zobaczymy, że pojawia sie srebrna powłoczka z żółtawym nalotem. W tym momencie przerywamy ogrzewanie i szmatka ścieramy nalot. W razie potrzeby czynność powtórzyć, musi zostać śliczna srebrna powłoczka. Teraz kolej n cynę w sztabkach. Musi zawierać co najmniej 75% ołowiu lub więcej. Kupujemy ja także w powyższym sklepie. rozgrzewamy blachę i laske cyny jednocześnie i przyklejamy byle jak kawałki ołowiu. Odkładamy laskę, bierzemy dębową deseczkę, lub jakąś inną z twardego nie żywicznego drewna która wcześniej było moczona w oleju silnikowym - zużytym:D Ugniatamy na gorąco naszą cynę pilnując aby nie przygrzać za mocno. Cyna a raczej ołów musi mieć konsystencję plasteliny co wcale nie jest takie trudne do utrzymania. Kiedy cyna już się ładnie przyklei to przychodzi czas na szlifowanie. Mi wychodzi to papierem ściernym na wiertarce całkiem ładnie ale ogólnie zaleca się używanie specjalnych pilniczków na deseczkach. Wyrównujemy powierzchnię do żądanego kształtu. Teraz przychodzi czas namalowanie. Jest to najgorszy etap, bardzo długo (około 2 miesiące) szukałem jak zrobić to dobrze. Nie wolno cyny malować byle jak - należy ją najpierw przemyć porządnym rozpuszczalnikiem do silikonu, ja kupuję "541-5 Glasurit" a następnie pomalować odpowiednim primerem na metal nieżelazny, ja używam GRUNT PKW 283-150. Proporcja mieszania 1:1 ze specjalnym rozpuszczalnikiem . Po pomalowaniu tym primerem koniecznie przed położeniem szpachelki jakiejkolwiek należy pomalować to jakimkolwiek podkładem akrylowym!!! No chyba, że ktoś woli droższą opcję i kupić inny podkład: PODKŁAD GRUNTUJĄCY EPOKSYDOWY 801-72. Proporcja 4:1:1 z utwardzaczem i rozpuszczalnikiem Wtedy można od razu szpachlować itd. Jeśli pomalowaliśmy cynę, a w wyniku obróbki szpachelki przydaliśmy trochę cyny to koniecznie trzeba na nowo przemyć zmywaczem "541-5 Glasurit" i pomalować tym specjalnym primerem. Cyna bowiem ma tendencje do gazowania i po pomalowaniu byle czym wszystko nam ładnie odejdzie. Jeśli ktoś ma suchy garaż to po po cynowaniu auta może poczekać pół roku - w tym czasie cyna sama się odgazuje
Teraz podsumowanie cenowe:
Pasta lutownicza: 38,43
Cyna: 39,42
Palnik: 50zł
Zmywacz silikonowy glasuritu: 63zl
opcja1 -Grunt PKW 283-150 z rozpuszczalnikiem: 195zł (1L+1L)
opcja2- podkład gruntujący epoksydowy 801-72 z utwardzaczem i rozpuszczalnikiem: 4L +1L +1L 729,00zł
Suma przy opcji 1: 385,85
suma przy opcji 2: 919,85
Produkty glasuritu (grunty i rozpuszczalnik można kopic u znakomitego allegrowicza na zamówienie: BBeM )
Mam nadzieje ktoś z tego kiedyś skorzysta przy remoncie swojego kaszlaka Dodam jeszcze fotki jak będę swojego robił.
Polecam filmik by obejrzeć z czym to się je, numer 14
http://forums.voodoo-peop...topic.php?p=138
Wygląda u mnie to tak, jeszcze nie szlifowałem:
I żadnej kalafonii!! Tylko pasta:) |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|