Wysłany: Wto 30 Lis, 10 23:38 Temat postu: Obrotomierz z poloneza w maluchu
Nie znalazlem starego tematu na ten temat, mianowicie chcialem pokazac (no i troche tez pochwalic) moja konstrukcja obrotomierza. Obrotomierz sam z siebie pochodzi z Poloneza Caro (nie wiem czy plus) z zaplonem Abimex, po malej przerobce w ukladzie scalonym zaczal pokazywac realne obroty, podswietleniu sluza 4 biale diody led a wskazowka podswietlana jest 1 czerwona dioda. Calosc wpakowana jest w obudowe licznika od CZ 350 z piekna chromowana ramka
Narazie zamieszczam jedynie slabej jakosci filmik pokazujacy prace obrotka, jak bede mial dostep do normalnego aparatu to zrobie zdjecia i nakrece filmik w lepszych warunkach oswietlenia, a nie jak w tym filmiku nagrane praktycznie w ciemni telefonem. Przynajmniej widac podswietlenie
Ten obrotomierz jest inny, nowszy model w ktorym nie wymieniasz kondensatora, łaczysz piny w ukladzie.
Jest lepszy bo wskazowka nie skacze jak w staszym, chodzi plynniej z takim lekkim oporem, nie wiem jak to wytlumaczyc jasniej
odgrzeję kotleta... mam pytanko miałem obrotek z poldona borewicza kwadratowy i pojechałem zakupić kondensator "220nk" do niego aby działał w maluchu w efekcie okazyjnie kupiłem cały obrotek z dużego fiata ale tą okrągłą wersję ... z kwadratowego wyprułem kondensator i wlutowałem go do tego ze 125p... ale mam problem przy podłączeniu... a więc tak, 12v podłączyłem pod akumulator jako prąd stały ... "1" podłączyłem pod masę raz do akumulatora a potem do karoserii (efekt i tak ten sam) i ostatnią wsuwkę podłączyłem pod aparat zapłonowy... a ten mi nic nie pokazywał zero reakcji co źle robię??
Zmniejsza jakieś napięcie aby nie zawyżał. Ja u siebie mam od poloneza z wlutowanymi dwoma kondensatorami i chodzi dobrze Jedynie muszę wskazówkę poprawić bo ja mam wsadzonego w liczniki
no to takie coś znalazłem i tak zrobiłem ale nie wiedziałem czy to taka kombinacja, bo jak podłaczyłem i odpaliłem auto przegazowałem to kreci sie nawet ponad 7tyś...