Ogólnopolski Klub Fiata 126p Ogólnopolski Klub Fiata 126p
Ogólnopolski Klub Fiata 126p
Ogólnopolski Klub Fiata 126p
Żarciki !!
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 11, 12, 13  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Terytorium 126p -> Hydepark
Autor Wiadomość
Galerianek

Member
Member
Organizator Manu'12
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 2

1997 Fiat 126p ELX

PostWysłany: Wto 13 Gru, 11 23:22    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

poloska napisał:
Jak chrapię to nie budzi żony Laughing


Dobre XD tego nie słyszałem XD

Cytat:
Złota rybko mam tylko jedno życzenie. Chciałbym być prezydentem do końca życia.
* załatwione, tylko leć prędko bo zaraz ci samolot do Smoleńska ucieknie


Czarny humor ale XD Lubię to XD
Powrót do góry
poloska (Łódź)

Pochwał: 5


PostWysłany: Wto 07 Lut, 12 10:27    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Nicoret
Sen na jawie

Wink
_________________
Powrót do góry
Adrian. (Śliwice)

Future Member
Future Member
Pochwał: 5


PostWysłany: Wto 07 Lut, 12 10:43    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Dzwoni facet do firmy reklamującej odchudzanie i po krótkiej rozmowie zamawia pakiet o nazwie "5 kilo w 5 dni".
Następnego dnia dzwonek do drzwi. Przed drzwiami stoi cudowna blondyneczka, około 20 lat i oprócz sportowego obuwia i tabliczki zawieszonej na szyi nie ma nic na sobie. Dziewczyna przedstawiła się jako pracownica wspomnianej firmy i programu "5 kilo w 5 dni". Na tabliczce napis:
"Mam na imię Kasia. Jak mnie złapiesz będę Twoja!".
Facet rzuca się bez namysłu w pościg za blondynką. Po paru kilometrach i pewnych początkowych trudnościach, w końcu łapie swoją nagrodę. Sytuacja powtarza się przez kolejne 4 dni.
Facio staje na wadze i zadowoleniem stwierdza, że rzeczywiście schudł 5 kilo! W takim razie znów dzwoni do firmy i zamawia program - tym razem "10 kilo w 5 dni".
Następnego dnia: w drzwiach staje zapierająca dech w piersiach kobieta, najpiękniejsza, najbardziej seksowna, jaką widział w życiu. Na sobie nie ma nic oprócz butów sportowych i tabliczki na szyi:
"Mów mi Ewa. Jak mnie złapiesz, będę Twoja!"
Ta kobieta ma jednak taką super kondycję, że faciowi niełatwo jest ją złapać od razu i gonitwa trwa znacznie dłużej. W końcu jednak okazuje się że nagroda warta jest nadludzkiego wysiłku.
Historia powtarza się przez następne 4 dni i w końcu facet staje na wadze i jest całkowicie zadowolony: schudł obiecane 10 kilo!
W takim razie postanawia pójść na całość i dzwoni do firmy trzeci raz. Zamawia pakiet "25 kilo w 7 dni". Pani przez telefon pyta:
- Jest Pan absolutnie pewien? To jest nasz najtrudniejszy program!
Facet jest jednak głęboko przekonany, że tego właśnie chce.
- Całe lata nie czułem się tak wspaniale!
Następnego dnia dzwonek do drzwi. Przed drzwiami stoi potężny, muskularnie zbudowany, intensywnie opalony dwumetrowy facet. Na sobie ma tylko różowe buty sportowe i tabliczkę:
"Jestem Franek. Jak Cię złapię, będziesz mój!"
_________________
Auto bez gleby jest jak kobieta bez cycków... pojeździć się da, ale jednak czegoś brakuje
Powrót do góry
Stasiu126p (Łódź)

Member
Member
Moderator
Organizator Manu'12
Pochwał: 11

1989 Fiat 126p FL

PostWysłany: Wto 07 Lut, 12 15:15    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Adrian. hahahaahahaha XD
_________________

Dziadek By Stasiu na kanale x)
Urwis Evolution III never done Razz
Powrót do góry
Adrian. (Śliwice)

Future Member
Future Member
Pochwał: 5


PostWysłany: Wto 07 Lut, 12 15:20    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Początek XX wieku. Uboga wiejska rodzina miała jedyną żywicielkę - krowę. Kiedy nastał kolejny ranek, mąż wstał jak zwykle przed świtem i poszedł do obory ją wydoić. Niestety krowa leżała całkiem martwa. Człowiek się załamał, przed oczami stanęła mu wizja śmierci głodowej, więc wyjął ze spodni pasek i powiesił się pod powałą. Po dłuższej chwili obudziła się żona, zaniepokojona brakiem małżonka. Od razu pomyślała, że mąż powinien być w oborze. Kiedy się tam udała i okazało się, że mąż popełnił samobójstwo, a na klepisku leży
martwa krowa - jedyna żywicielka rodziny, niewiele myśląc powiesiła się koło męża, w końcu zgodnie z przysięgą małżeńską chciała dzielić jego los. Po chwili obudził się starszy syn. Kiedy zobaczył, że łoże rodziców jest puste, a na stole nie stoi kanka z mlekiem, jak zazwyczaj bywało, postanowił poszukać rodzicieli w oborze. Jakiż był jego szok, gdy odnalazł martwą krowę i rodziców równie martwych, a okoliczności wskazywały na samobójstwo. Pomyślał, że musi to sobie poukładać, postanowić coś, a najlepiej zawsze udawało mu się myśleć nad rzeką. Wziął więc wędkę i poszedł nad wodę. Zarzucił haczyk i w tej chwili z wody wyłoniła się postać pięknej syreny...
- Jeśli przelecisz mnie pięćdziesiąt razy, wskrzeszę twoich rodziców, krowę i żyć będziecie w dostatku do końca waszych dni - rzekła syrena.
Niestety syn dał radę syrenie tylko 25 razy i kiedy zasłabł pochłonęły go czeluście piekielne. W tejże chwili obudził się młodszy syn ubogich rolników. Kiedy zobaczył, że izba stoi pusta, postanowił, że poszuka współmieszkańców. Kiedy zobaczył martwą krowę i martwych rodziców w oborze, bardzo zafrasowany zauważył brak również wędek. Przecież miał jeszcze brata.
- Pewno poszedł nad rzekę - pomyślał i poszedł go poszukać. Zastał porzuconą wędkę i pomyślał, że brat poszedł za potrzeba i zaraz wróci, jednak w tym momencie z wody wyłoniła się piękna syrena i zapytała:
- Ile masz lat chłopcze?
- 16...
- Hm, jeśli przelecisz mnie 25 razy, wskrzeszę twoich rodziców, brata, krowę i żyć będziecie w dostatku do końca waszych dni - rzekła syrena.
- A mogę 30?!
- No, możesz...
- A 40?
- Możesz chłopcze, oczywiście, jak tylko dasz radę.
- A 50 razy mogę?
- Tak, tak, tak! - krzyknęła uradowana syrenka.
- A nie zdechniesz jak krowa?
_________________
Auto bez gleby jest jak kobieta bez cycków... pojeździć się da, ale jednak czegoś brakuje
Powrót do góry
Stasiu126p (Łódź)

Member
Member
Moderator
Organizator Manu'12
Pochwał: 11

1989 Fiat 126p FL

PostWysłany: Wto 07 Lut, 12 15:30    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

hahahaa słyszałem to od jarzombka Razz ale na żywo zajebisty kawał Razz
_________________

Dziadek By Stasiu na kanale x)
Urwis Evolution III never done Razz
Powrót do góry
jjarzombekk (Łódź)

Member
Member
Organizator Manu'12
Pochwał: 4
Ostrzeżeń: 1

1990 Fiat 126p FL

PostWysłany: Sro 08 Lut, 12 10:14    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Poranny suchar:
Jedzie facet BMW i złapał gumę. Zatrzymał się na poboczu i zmienia koło. Podjeżdża mercedes wysiada gościu i się pyta:
- Co pan robi?
- Odkręcam koło – odpowiada facet.
Ten z mercedesa bierze kamień wali w szybę i mówi:
- To ja wezmę radio!
_________________
ihad
Bo szacunek i renomę zdobywa się latami...

Ogólnopolski
Klub
Miłośników
Mechanika
Pitera
 Wstawaj, Ryba, ojczyzna cię wzywa. haha Smile
Powrót do góry
Adrian. (Śliwice)

Future Member
Future Member
Pochwał: 5


PostWysłany: Sro 08 Lut, 12 10:24    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

jjarzombekk stare ale dobre Cool
_________________
Auto bez gleby jest jak kobieta bez cycków... pojeździć się da, ale jednak czegoś brakuje
Powrót do góry
poloska (Łódź)

Pochwał: 5


PostWysłany: Nie 19 Lut, 12 23:34    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Jakie wspólne powiedzenie ma O. Rydzyk i Ferdek Kiepski Question
- Babka dawaj rentę Exclamation
Laughing
_________________
Powrót do góry
Adrian. (Śliwice)

Future Member
Future Member
Pochwał: 5


PostWysłany: Pon 20 Lut, 12 8:21    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Laughing Laughing Laughing
_________________
Auto bez gleby jest jak kobieta bez cycków... pojeździć się da, ale jednak czegoś brakuje
Powrót do góry
BOLEKlodz (Łódź)

Pochwał: 2


PostWysłany: Pon 20 Lut, 12 19:57    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Do pokoju wchodzi strasznie pobity hrabia.
- Hrabio, co się panu stało?! - pyta Jan.
- Dostałem w twarz od barona.
- Od barona? Przecież to chucherko! Musiał mieć coś w ręku!
- Miał. Łopatę.
- A pan, panie hrabio? Nie miał pan nic w ręku?
- Miałem. Lewą pierś żony barona. Piękna rzecz, nie przeczę, ale do walki zupełnie się nie nadaje.

Od wielu miesięcy patrzyła jak się męczy. Codziennie do późna
przesiadywał w garażu. Podziwiała go za jego cierpliwość - nigdy sie nie skarżył, a wręcz starał się zawsze wyglądać na zadowolonego z
siebie i swojego samochodu. Ale jej kobieca intuicja podpowiadała, że to wszystko jest wymuszone i sztuczne. Wydawało jej się, że patrzy z zazdrością na sąsiadów i znajomych jeżdżących autami z salonu, siedzących wieczorami przy grillu z rodziną... gdy on znów rozbierał silnik... Pewnej nocy, gdy pracował do późna w garażu podjęła ostateczną decyzję... Wszystko miała dokładnie zaplanowane. Okazja pojawiła się, gdy wyjechał na parę dni w delegację, służbowym samochodem. W jeden dzień załatwiła kredyt w banku i wizytę u dealera. Na drugi zamówiła lawetę. Teraz pozostało tylko czekać... a w garażu... taki nowiutki... błyszczący... musi mu się
spodobać... Gdy przyjechał zaprowadziła go przed garaż, uroczystym ruchem otworzyła drzwi...
- Gdzie mój zabytkowy ford mustang?! - jęknął tylko.
- Nooo... na złomie, tam gdzie jego miejsce, już nie będzie cię
denerwować! Cieszysz się kochanie?
Po pierwszym ciosie zadanym kluczem do kół zdążyła resztką świadomości pomyśleć: "A może Renault Clio to nie był dobry wybór.. może Toyota Yaris...". Pozostałych dwudziestu sześciu ciosów już nie czuła...

Reklama:
Jąkasz się? A może nie wymawiasz "r"? Pomożemy Ci! Pytaj w aptekach o
cyklopentanoperhydrofenaltren!

Moja żona traktuje mnie jak Boga... Nie bardzo interesuje ją, czy istnieję, dopóki czegoś nie potrzebuje.

- Panie kapitanie, przyniosłem wniosek o przepustkę!
- Wstaw do lodówki.

Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego żeby go przetestować.
Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
- No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.
- Jedną, szefie.
- Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował?
- Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
Szefa zatkało.
- Trzy... sta osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?!
- No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby...
- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
- Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę.
- I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?!
- Nieee. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu to może pojechałby przynajmniej na ryby...


Polak, Rusek i Francuz lecą samolotem. Awaria, trzeba skakać. Są tylko dwa spadochrony. Polak łapie spadochron - Ruskowi na plecy, poszedł. Następny Francuzowi na plecy. Dżentelmen Francuz próbuje zwrócić spadochron Polakowi (w rewanżu za 39-ty). Polak na to:
- Nie bądź frajer. Ruskiego wysadziłem z gaśnicą.

Robotnik krzyczy do majstra:
- Majster, Edek spadł z rusztowania!
- To mu wyjmijcie ręce z kieszeni... Będzie wypadek przy pracy.

Rozmowa z rana na budowie:
- Panie majster, która godzina?
- A wiesz, że ja też bym się napił.

Spaceruje małżeństwo po ZOO. Zatrzymują się przed klatką z gorylami. Samiec goryla z zainteresowaniem przygląda się kobiecie. Mąż proponuje:
- Rozepnij troszkę sweterek, zobaczymy co goryl zrobi.
Kobieta się zgodziła, goryl wyraźnie zainteresowany wdziękami podchodzi do ogrodzenia. Mąż dalej namawia:
- Kochanie jesteś tak piękna, że nawet goryl to docenia. Pokaż mu majteczki niech ma coś od życia. Kobieta ujęta komplementem zgadza się. Goryl szarpie pręty klatki na maxa podniecony. Mąż dalej namawia:
- Kochanie ściągnij majteczki i tak nikt nie widzi. Kobieta po oporach zgadza się, a mąż widząc drzwi do karmienia małp szybko wrzuca żonę do klatki ze słowami:
- A teraz mu wytłumacz, że Cię głowa boli.

Goła kobieta wieczorem na ulicy zatrzymuje taxi, wsiada i podaje swój adres domowy. Kierowca cały czas zerka do lusterka.
- Co, gołej baby pan nie widział? - pyta kobieta.
- Widziałem, widziałem, tylko cały czas zastanawiam się, skąd pani wyciągnie pieniądze za ten kurs?

Pewne dziewczę bardzo dbało o swój wygląd. Jej stroje zawsze były gustowne i modne, a ona sama zawsze czysta i pachnąca. Ale jej matkę bulwersowało to, że nigdy nie zakładała majtek. Nie pomagały uwagi i nakazy matczyne. Dlatego, chcąc powołać się na autorytet człowieka nauczonego, przed wizytą u dentysty, uprzedziła go o tej przypadłości swojej córki. W czasie wizyty, oglądając uzębienie dziewczęcia, lekarz rzuca w pewnej chwili:
- Oj, majteczek się nie nosi!
- A gdyby pan zajrzał z drugiej strony - rezolutnie pyta dziewczę - to zauważył by pan, że mam na głowie kapelusz?
_________________
Daj mi malucha, Nim zwiedzę okolicę.
Będzie wstyd jak wyprzedzę Kubicę
Przez momo kierownicę cały świat jak na dłoni
Chociaż lepiej Brat nie mówić ile ten Fiat ma koni.
- O.S.T.R.
Powrót do góry
Adrian. (Śliwice)

Future Member
Future Member
Pochwał: 5


PostWysłany: Pon 20 Lut, 12 20:05    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

LolLolLolLol
_________________
Auto bez gleby jest jak kobieta bez cycków... pojeździć się da, ale jednak czegoś brakuje
Powrót do góry
poloska (Łódź)

Pochwał: 5


PostWysłany: Wto 10 Kwi, 12 10:13    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Czym różni się walc angielski od Wiedeńskiego Question
W Angielskim kierownica jest z prawej strony Laughing
_________________
Powrót do góry
BOLEKlodz (Łódź)

Pochwał: 2


PostWysłany: Wto 10 Kwi, 12 18:22    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Spaliłeś!
Jaka jest różnica pomiędzy walcem angielskim i wiedeńskim.
_________________
Daj mi malucha, Nim zwiedzę okolicę.
Będzie wstyd jak wyprzedzę Kubicę
Przez momo kierownicę cały świat jak na dłoni
Chociaż lepiej Brat nie mówić ile ten Fiat ma koni.
- O.S.T.R.
Powrót do góry
poloska (Łódź)

Pochwał: 5


PostWysłany: Wto 10 Kwi, 12 20:01    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

oj tam nie zmienia to faktu iż uwielbiam kabaretowy klub dwójki Twisted Evil
_________________
Powrót do góry
PimpQ (EZG)

Member
Member
Moderator
Organizator Manu'12
Pochwał: 7

1991 Fiat 126p FL

PostWysłany: Wto 10 Kwi, 12 21:37    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

W aptece stoi nieśmiały młody chłopak. Gdy wszyscy klienci wyszli, aptekarz pyta:
- Co, pewnie pierwsza randka ?
- Gorzej - odpowiada chłopak. - Pierwsza wizyta u mojej dziewczyny.
- Rozumiem - mówi aptekarz. - Masz tu kondoma. Chłopak ucieszony ale mówi.
- Panie, daj pan dwa... Jej mama podobno też fajna du*a.
Po wizycie dziewczyna mówi do chłopaka:
- Gdybym wiedziała, że ty taki niewychowany... że cały wieczór nic nie powiesz, tylko będziesz się gapił w podłogę, nigdy nie zaprosiłabym cię.
- A gdybym ja wiedział, że twój ojciec jest aptekarzem, też bym nigdy do was nie przyszedł


Mr. Green Mr. Green Mr. Green


A po tym padłem:

Wchodzi zajączek do lisiej nory. Widzi lisica gotuje obiad a lisa nie ma
- Cześć lisica. Lisa nie ma?
- Nie ma. W robocie.
Zajączek siadł i myśli
- Wiesz lisica jest taka sprawa
- Jaka?
- Dam Ci 100 jak zrobisz mi striptiz
- Co ty zając chyba zgłupiałeś
- No co Ci zależy I tak nikt się nie dowie
Lisica sie zamyśliła
- Dobrze pod warunkiem że nikt sie nie dowie.
Zrobiła mu striptiz. Zajączek dał 100.
- Lisica dam Ci kolejne 100 jak się bedziesz ze mna kochać
Lisica się zgodziła. Przespała się z zajączkiem dostała kolejne 100. Zajączek poszedł do domu. Wieczorem do lisiej nory z pracy wraca lis. Siada, je obiad:
- Zając był?
- Był - odpowiada lisica
- Pieniądze oddał?


Twisted Evil Twisted Evil Twisted Evil
_________________
Podpis został wyłączony przez Administratora
Powrót do góry
Stasiu126p (Łódź)

Member
Member
Moderator
Organizator Manu'12
Pochwał: 11

1989 Fiat 126p FL

PostWysłany: Czw 12 Kwi, 12 13:32    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

słyszałem XD zajebiste to XD
_________________

Dziadek By Stasiu na kanale x)
Urwis Evolution III never done Razz
Powrót do góry
BOLEKlodz (Łódź)

Pochwał: 2


PostWysłany: Czw 12 Kwi, 12 19:48    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Może niektóre trochę niepoprawne politycznie, ale moim zdaniem mistrzostwo.
Przepraszam za ewentualnie poniesione straty moralne, psychiczne i inne Twisted Evil

Dlaczego faceci są tacy fajni?
1. Ich tyłek nigdy nie jest czynnikiem decydującym podczas rozmowy o pracę.
2. Ich orgazmy są zawsze prawdziwe. Zawsze!
3. Ich nazwisko zostaje.
4. Garaż jest ich cały
5. Ich plany weselne troszczą się same o siebie.
6. Mechanicy samochodowi zawsze mówią im prawdę.
7. Gówno ich obchodzi, że ktoś nie zauważa ich nowej fryzury.
8. Ta sama robota większa płaca.
9. Zmarszczki dodają charakteru.
10. Nie muszą opuszczać pokoju aby poprawić sobie krocze.
11. Suknia ślubna 2000 PLN; Wynajem smokingu 100 PLN.
12. Ludzie nigdy nie gapią się na ich klatkę piersiową podczas rozmowy.
13. Nowe buty nie tną, nie robią pęcherzy, nie deformują stóp.
14. Jeden nastrój, zawsze!
15. Rozmowy telefoniczne w 30 sekund.
16. Pięciodniowe wakacje wymagają tylko jednej walizki.
17. Sami otwierają słoiki.
18. Dostają fory za każdy przejaw troskliwości.
19. Bielizna kosztuje 5 PLN za trójpak.
20 Jeśli mają 34 lata i są samotni, nikt tego nie zauważa.
21. Trzy pary butów w zupełności wystarczą.
22. Nie używają podpasek.
23. Jeśli inny facet przyjdzie na przyjęcie w takim samym ubraniu,mogą zostać najlepszymi przyjaciółmi na wiele lat.
24. Nie muszą znać nazw więcej niż pięciu kolorów.
25. Nie muszą się zastanawiać, w którą stronę kręcić nakrętką czy też śrubą.
26. Posiadają dar niezauważania zagnieceń na ubraniach.
27. Ta sama fryzura potrafi przetrwać latami, a nawet dekadami.
28. Ich brzuch zazwyczaj ukrywa duże biodra.
29. Jeden portfel, jedna para butów, jeden kolor przez wszystkie pory roku.
30. Manicure robią przy pomocy scyzoryka.
31. Zakupy świąteczne dla 25 członków rodziny robią 24 Grudnia, w kilka minut.
32. Cały świat jest dla facetów ubikacją

Jasiu strzelał na lekcji z torebki po śniadaniu i straszył dzieci i nauczycielkę.
Nauczycielka mówi:
- Jak jeszcze raz strzelisz to przyjdziesz z ojcem do Dyrektora.
Na następnej lekcji Jasio znów strzelił z torebki.
- Jasiu!! Jutro z Ojcem do Dyrektora !!
Na drugi dzień u dyrektora.
- Pana syn ciągle strzela z torebki po śniadaniu! straszy mnie i dzieci. To jest nie do wytrzymania!!
- Cooo? Straszy!!?? Z torebki po śniadaniu!!?? Ha ha!! to jeszcze nic!
Kiedyś ruchałem sobie spokojnie moją kozę za stodołą, a jak ten mały skurwysyn zaszedł po cichu od tyłu i jak pierdolnął z worka po cemencie, to mi w rękach tylko rogi zostały!!!

Chłop miał 200 kur i ani jednego koguta. Poszedł do sąsiada, kupić tak ze
trzy na początek.
A sąsiad na to:
- Ale po co trzy? Słuchaj stary - ja ci sprzedam Kazia. Kazio to jest taki
kogut, że ci te wszystkie 200 kur spoko obsłuży.
OK, po trzeciej wódce dobili targu, chłop wrócił z Kaziem do gospodarstwa,
wypuścił go z klatki i mówi:
- Słuchaj Kaziu - to jest teraz twoje gospodarstwo, 200 kur na ciebie czeka,
wyluzuj się, jesteś tu jedynym kogutem, nie ma co się spieszyć, tylko mi się
nie zmarnuj - kupę kasy za Ciebie dałem.
Ledwo skończył mówić, SRU! Kaziu wpadł do kurnika. Przeleciał wszystkie
kury kilka razy, tylko pierze leciało. SRU! Poleciał do budynku obok gdzie
były kaczki - to samo. Chłop krzyczy, próbuje go hamować. Ale gdzie tam!
SRU! Poszedł Kazio za stadem gęsi i zniknął w oddali.
Rano chłop wstaje, patrzy - leży Kaziu na podwórku, kompletna padlina. Nad
nim krążą sępy. Podbiega i krzyczy:
- A widzisz Kaziu, mówiłem Ci, daj spokój, tyle kasy w błoto...
A Kaziu otwiera jedno oko i syczy przez zaciśnięty dziób:
- Cśśś, spierdalaj, bo mi sępy płoszysz...

Młody hipis wsiada do autobusu i zauważa młodą i bardzo ładną zakonnicę.
Siada więc koło niej i pyta czy nie chciała by z nim uprawiać seksu.
- Nie! - odpowiada zakonnica. - Jestem poślubiona Bogu. - Wstaje i
zmieszana wysiada na następnym przystanku.
Kierowca autobusu, który słyszał całe zamieszanie odwraca się i mówi:
- Jeśli naprawdę chcesz się z nią przespać to mogę ci powiedzieć jak.
- Nawijaj! - odpowiada hipis.
- Ona codziennie chodzi o północy na cmentarz na nocne modlitwy. Wystarczy,
że ubierzesz się w białą szatę z kapturem, obsypiesz brodę fluorescencyjnym
proszkiem, wyskoczysz znienacka i powiesz, że jesteś Bogiem!.
Tak też hipis zrobił. Przebrał się, wyskoczył zza na nagrobka i powiedział,
że jest Bogiem i chce się przespać z zakonnicą.
Zakonnica zgodziła się bez gadania ale poprosiła żeby był to stosunek
analny, bo musi ona pozostać dziewicą. Hipis zgodził się a gdy skończył
zrzucił kaptur i krzyknął:
- Ha, ha, jestem hipisem!
- Ha ha! - krzyknęła zakonnica. Jestem kierowcą autobusu!

Pracownik fabryki frytek popadł w dziwną obsesję.
- Mam nieprzepartą ochotę włożyć przyrodzenie w obieraczkę ziemniaków - zwierza się żonie.
- Absolutnie nie rób tego! - krzyczy kobieta.
Po kilku dniach facet wraca do domu blady:
- To było silniejsze ode mnie, zrobiłem to.
- Włożyłeś go w obieraczkę ziemniaków? I co?
- Zwolnili mnie z pracy.
- A co z obieraczką?
- Ją też zwolnili.

wiecie dlaczego jaskiniowcy ciagneli kobiety za wlosy do jaskini ??????????????????
bo ciagnac za nogi zapychaly sie blotem

-Ilu etiopczykow zmiesci sie do malucha?
-Wszyscy.

dlaczego murzyni mają takie płaskie nosy?
żeby łatwiej pić wodę z kałuży

Co jest najważniejsze w sexie od tyłu?
By być z tyłu

-Dlaczego Jezus nie urodził się w Afryce?
-Spróbuj znaleźć w Afryce trzech mędrców i dziewicę...

- Co ma wspólnego kobieta z prezerwatywą?
- Jedno i drugie spędza więcej czasu w twoim portfelu niż na twoim kutasie.

Stoi sobie dziewczę u Bram Niebios i słyszy potworne wrzaski, aż jej
ciarki przeszły po ciele. Pyta Św. Piotra:
- Co się tam dzieje?
- To nowi aniołowie wydaja takie dźwięki, bo wiercimy im na plecach
duże otwory na skrzydła, no i w głowie mniejsze otwory na aureolki.
- To mnie okropnie przeraża, chyba jednak wybiorę piekło.
- W piekle będziesz seksualnie molestowana, zmuszana do seksu analnego, oralnego!!!
- W porządku, do tego już mam gotowe otwory...

Pewnego dnia Pinokio przychodzi do swojego ojca i mówi
-Tato miałbym do ciebie prośbę..
- No o co chodzi synku..
- Bo, wiesz tato, zakochałem się i miałbym do ciebie prośbę..
- No wiesz co synku.. to ja ci już nie wystarczam, wystrugałem cię, dałem ci życie a ty..
- Tatku proszę, naprawdę się zakochałem..
- No dobrze, o co chodzi?
- Zrób mi dziurę w dupie..

- Wiesz jakie są trzy zadania SS-mana podczas drugiej wojny światowej?
- Nie
- Zbudować obóz koncentracyjny, zabić milion żydów i wiewiórkę.
- Dlaczego wiewiórkę?
- Widzisz, nikt się żydami nie przejmuje.

- Dlaczego niewidome dzieci lubią bułki z makiem?
- Bo na każdej jest inna bajka

Druga klasa podstawówki, wszystkie dzieci białe, tylko jedno czarne...
Pytanie: Które z dzieci ma największego kutasa?
Odpowiedź: Czarnuch. Nie dlatego że czarny, ale dlatego że ma 24 lata.

Maly chlopczyk przybiega do mamy i pyta:
-Mamo ja jestem Zydem czy Cyganem?
-Oczywiscie ze zydem, a czemu pytasz?
-Bo znalazłem na strychu rower i nie wiem czy go sprzedac, czy podpierdolić.

- Dlaczego murzyni śmierdzą?
- Żeby niewidomi też ich mogli nienawidzić.

Umarł stary, zapalony Quake´owiec. Idzie do nieba, a tam św. Piotr
zatrzymuje go i mówi:
- Choć byłeś dobry przez całe życie, byłeś dobrym ojcem i mężem, to nie
mogę cię wpuścić do nieba.
- A dlaczego?
- Bo kiedy zasiadałeś za kompem, stawałeś się bezlitosnym mordercą.
Zabijałeś, paliłeś, burzyłeś co się dało.
- No to co mam zrobić?
- Niestety muszę wysłać cię do piekła, ale za to, że byłeś dobry, to
spełnię twoje 3 życzenia, zanim tam pójdziesz.
Quake'owiec zgodził się. I wyraził dwa swoje życzenia:
1. God Mode.
2. Give All.
- A trzecie życzenie?
- Nie trzeba. Zrzucaj mnie na dół.

co maja wspolnego mis koala i ginekolog krótkowidz ?
wilgotny nosek.


dlaczego chinczycy nie griluja ?
bo ryz przelatuje przez kratke.


co musi sie zmienic by polskie drogi odpowiadaly normom europejskim ?
normy europejskie.


niewidomy myje naczynia. zaczyna od szklanek, talerzy. wkoncu myje tarke. myje, myje nagle odklada i mowi
- kurde jeszcze w zyciu takich glupot nie czytalem

Do taryfy w rosji wsiada facet,
Kierowca pędzi przez miasto jak szalony, Dojezdzaja do skrzyzowania - Czerwone swiatło,
Kierowca bach, redukcja... przejechal.
Pasażer wystraszony - Co pan ? Zwariowałes?
- Ja jestem " dzigit "
Po kilku takich skrzyzowaniach dojezdzaja do następnego gdzie zapala sie zielone swiatło Kierowca gwałtownie hamuje.
Pasażer zaciekawiony - Wczesniej przejezdzal pan na czerwonym, a teraz zielone pan stoi ?!
Kierowca - A jak bedzie jechal inny "dzigit"?

- Czemu Cyganie wstają o 5 rano?
- żeby się dłużej opierdalać.

Małżeństwo pojechało do szpitala, gdyż zbliżał się termin porodu. Kiedy dotarli na miejsce doktor powiedział im, że wynaleziona została nowa maszyna, która jest w trakcie testów i mogą spróbować ją wykorzystać. Maszyna ta przenosi część bólu kobiety na ojca dziecka.
Małżeństwo powiedziało ok., że chcą spróbować. Lekarz zasugerował, żeby spróbować z 10% bólu, bo to i tak będzie za dużo dla ojca... Zaczął się poród, facet, mówi, że jest ok. i może wziąć na siebie więcej bólu. Lekarz ustawił na 20% i cały czas spoko, więc zmienił na 50 % i w końcu na 100%. Mężczyzna zniósł to bardzo dobrze, a kobieta urodziła bez bólu. Wracają do domu, a na wycieraczce leży martwy listonosz...

facet siedzi przy komputerze. za nim stoi zniecierpliwiona żona
- no ile mozna. wpuscilbyś mnie. też bym chciała troche posurfować. dawaj myszkę!
po chwili facet się odwraca z grymasem gniewu na twarzy:
- ku***! czy ja tobie wyrywam gąbkę jak zmywasz naczynia?!

Jadą sobie autostradą w USA żyd, murzyn i hindus. Wszędzie naokoło pustynia jak okiem sięgnąć a oni jada i jadą. Zblizył się wieczór, aż tu nagle popsuł im sie samochód. Wyszli wiec i ida wzdłuż autostrady. Patrzą, a w oddali niewielki hotelik. Pobiegli tam czem predzej, pukają, otwiera im typowy amerykanski wieśniak.
- Witam, popsuł nam sie samochód, da rade abysmy przekimali do rana jedną noc, jak naprawimy auto ruszamy dalej?
- Nie, no spoko, wiecie, bardzo chętnie, ale mam tylko jeden pokoój 2-osobowy, jeden z was bedzie musial sie przekimać w stodole, na sianku, ze zwierzątkami.
Na to odzywa sie Hindus: Spoko, ja pójdę do stodoly, to dla mnie nic nowego, u nas na ulicach Kalkuty to norma.
Hindus poszedł, żyd i murzyn walnęli się do wyrek, za 5 minut slychac pukanie do drzwi. Otwierają a za drzwiami stoi hindus:
- Sorry chlopaki ale ja nie mogę tam spać. Wiecie warunki nawet spoko ale w stodole jest krowa, to dla nas święte zwierze i nie mogę spac w tym samym pomieszczeniu co ona bo będę splugawiony.
Na to odzywa się żyd: Dobra spoko stary kładź się do wyra ja pójdę na sianko, przeżyłem Holocaust, przeżyję tez jedną noc ze zwierzakami.
Hindus i murzyn walneli się do wyra, ale za 5 min słychac pukanie. Otwierają, a za drzwiami stoi żyd i mowi: Sorry chlopaki ale nie da rady, nie moge tam spać, warunki faktycznie calkiem si, ale w stodole jest świnia, to dla nas zydow przeklete zwierze, nie mogę spać z nim w jednym pomieszczeniu bo będę splugawiony.
Na to odzywa się murzyn: O.K, spoko wal sie w kimę, ja pójdę do stodoły. U nas w Harlemie jest taki syf że stodoła dla mnie to bedzie jak Hilton dla was. I poszedł.
Żyd i Hindus kładą się do wyra, lecz za 5 minut slychac pukanie. Otwierają, a za drzwiami stoją świnia i krowa.

Dlaczego po każdym posiłku lew liże se dupe?
-by zabić smak murzyna

Stu Beduinów ucieka przez pustynię i goni ich jeden murzyn. Turysta stoi na jednej z wydm i przygląda się zdarzeniu. W końcu łapie jednego z nich i mówi:
- Beduini, czemu wy uciekacie?? Przecież jest was stu a murzyn jeden... - Na co jeden z nich mu odpowiada:
-No tak... A wiadomo któremu wpierdoli??

Wchodzi facet do domu i widzi jak w salonie murzyn uprawia seks z jego żoną, łapie patelnię z kuchni i wali murzyna w plecy, ten na to:
- dzięki stary, w końcu wszedł!

Do McDonalda wchodzi małżeństwo staruszków (ok. 90 lat). Babcia siada przy stoliku, a Dziadek idzie zamówić zestaw (pepsi, hamburger i
frytki). Dziadek siada przy stoliku, bierze dwa kubeczki i patrząc
nalewa do nich równiutko po połowie, następnie bierze frytki i robi
dwie równiutkie porcje, następnie wyjmuje nożyk i kroi równiutko
hamburgera na pół.
Całą tą sytuację obserwuje student, żal mu się ich zrobiło podchodzi i mówi:
- Przepraszam, że przeszkadzam, ale może kupić państwu drugi taki zestaw?
Babcia:
- Bardzo pan uprzejmy, ale dziękujemy, jesteśmy małżeństwem od 70 lat
i my się tak wszystkim po równo dzielimy.
Student odchodzi, ale zauważa, że babcia siedzi cichuteńko, a dziadek
się zajada. Podchodzi znowu i pyta:
- Dlaczego pani nie je?
Babcia na to:
- Czekam na zęby.

Kowalski leży na łożu śmierci, lekarz twierdzi, ze nie dotrwa do rana...
Nagle poczuł zapach swoich ulubionych czekoladowych ciasteczek, pieczonych
przez żonę. Postanowil spróbować ich po raz ostatni, stoczył się więc z
łóżka, sturlał ze schodów i doczołgał do kuchni. Żona krzątała się przy
garnkach, a na stole stał talerz pełen ciasteczek. Kowalski podczołgał się
do stołu i ostatkiem sił podciągnął na tyle, by usiąść na krześle. Sięgnął
po ciastko, już czuł je w dłoni, świeże, pachnące... gdy nagle żona
odwróciła się i zdzieliła go ścierką.
- Zostaw. One są na stypę!

Klęka staruszek przy konfesjonale i mówi:
- M am 92 lata. M am wspaniałą, młodszą żonę, która ma 70 lat. M am dzieci,
wnuki i prawnuki. Wczoraj podwoziłem samochodem trzy nastolatki,
zatrzymaliśmy się w motelu i uprawiałem seks z wszystkimi trzema...
- Czy żałujesz, synu, tego grzechu?
- Jakiego grzechu???
- Co z ciebie za katolik?
- Jestem żydem...
- To czemu mi to wszystko opowiadasz?
- Wszystkim opowiadam!!

Ulubione powiedzonko pedofila?
- Niech Bóg ci w dzieciach wynagrodzi..

Co mówi batman do robina gdy chce aby ten wsiadł do batmobilu?
Wsiadaj Robin! Mr. Yellow

Przychodzi facet do pracy. Morda sina, ryj
rozkwaszony, ślepia fioletowe.
Kumple pytają:
- stary co ci się k**wa stało ? Pod tramwaj wpadłeś ?
- eee, e, żona mnie tak uderzyła....
- żona ? czym cię tak pizdnęła?
- eee, kurczakiem...
- kuurczakiem ?!
- tak, zamarzniętym kurczakiem...
- człowieku, a za co cię tak walnęła tym kurczakiem ?
- no bo wiecie... moja żonka to niezła laska. Jest
zgrabna, figurka, jędrna dupcia, nóżki długie więc
wczoraj jak sie nachyliła do lodówki po tego
j*b*****go kurczaka, to się tak fajnie wypięła.
Spódniczka mini co ją na sobie miała tak fajnie jej
się zsunęła do góry, że koronkowe stringi to całe jej
było widać... i jak ona tak szukała tego kurczaka to
ja juz nie mogłem wytrzymać i zacząłem ją bzykać od
tyłu... no i właśnie wtedy pier***nęła mnie tym
zamarzniętym kurczakiem...
- eeeeeeee, no stary ! zaje***cie! ale ta twoja żona
to jakaś walnięta...ona nie lubi bzykania od tyłu?
- lubi i to bardzo.......ale nie w TESCO...

Wchodzi facet do sauny, a tam murzyn jara trawkę. Stwierdził, że też pociągnąłby sobie parę machów:
- Panie daj się sztachnąć.
- OK, 50 $ za 3 machy.
- No co pan, za tyle to moge mieć kilka gramów.
- Panie, to jest suuuupeer towar, 50 $, albo daj mi spokój.
Facet stwierdził, że skoro jest to suuuper towar, to spróbuje. Zapłacił, sztachnął się 3 razy i widzi, że murzyn wychodzi z sauny. Facet pomyślał sobie, że go pewnie oszukał, sprzedał słaby towar i chce zwiać, więc wyskoczył z sauny i goni murzyna.
Murzyn pod prysznic, facet za nim. Murzyn ubiera się, facet też. Murzyn wyskakuje z budynku i łapie taksówkę, facet za nim, łapie kolejną taksówkę i każe taksówkarzowi jechać za murzynem. Nabiera większej pewności, że gościu opchnął mu słaby towar.
Murzyn kluczy po mieście , dojeżdża na rogatki miasta na skraju lasu, wyskakuje z taksówki, a facet za nim. Murzyn wchodzi do lasu, facet za nim, murzyn kluczy po lesie, w lewo, w prawo facet za nim. No i zgubił murzyna. Wściekł się, że facet zrobił go w balona, sprzedał mu za 50 $ słaby towar. Pokręcił się w kółko no i zachciało mu się zrobić kupę.
Rozejrzał się dookoła, przykucnął, ściągnął spodnie i majtki, sprężył się ... aż tu nagle ktoś puka go w ramie:
- Panie ... panie ... w saunie się nie sra!!!

Okulista do pacjenta:
- Mam dla pana dwie nowiny, dobrą i złą.
- Niech pan zacznie od dobrej, doktorze.
- Niedługo będzie mógł pan czytać bez okularów.
- To wspaniale, panie doktorze, cudownie! A zła?
- Ucz się pan Braille'a.

Facet dzwoni do szefa:
- Jestem chory... nie mogę przyjść dziś do pracy.
Szef:
- Bardzo przykro to słyszeć. A jak bardzo jest Pan chory?
- Właśnie jestem w domu i pierdolę moją siostrę, jak bardzo jest to chore?

Wraca gość do domu, otwiera drzwi patrzy a tam jego żona szoruje na kolanach podłogę tak patrzy na wypięty tyłek żony i myśli a co mi tam ściąga spodnie i bzyka żonę. Po wszystkim zadowolony podciąga spodnie i uśmiecha się do niej. Zona odwraca się do niego i mówi:
-jesteś tak samo pojebany jak chłopaki w robocie!
_________________
Daj mi malucha, Nim zwiedzę okolicę.
Będzie wstyd jak wyprzedzę Kubicę
Przez momo kierownicę cały świat jak na dłoni
Chociaż lepiej Brat nie mówić ile ten Fiat ma koni.
- O.S.T.R.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Terytorium 126p -> Hydepark Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 11, 12, 13  Następny
Strona 12 z 13

 

Mapa forum / Forum map


Prezenty na wieczór panieński