| Autor |
Wiadomość |
Robo67 (Łódź)
![]()
|
Wysłany: Sro 11 Kwi, 07 8:20 Temat postu: ladowanie po raz .... |
|
|
szukalem ale nikt nie mial takiego cudownego problemu ( wiec oto co sie dzieje :
wymienione zostaly szczotki w alternatorze
koncowki wszystkich przwodow aku- roz roz - alter
jak samochod stoi wlaczony na wolnych obrotach ladowanie jak malina 14, 5 wszytsko oki ale jak tylko ruszam znika wogole natomiast pojawia sie gdy samochod jest jakos rozpedzony i na wrzuconym biegu puszcze sprzeglo BEZ DODAWANIA GAZU !! jak tylko dodaje gazu znika spowrotem i poprostu rece mi opadly ... nie mam pojecia co moze byc ...
a elegant tak wogole to jest ... wiec poprostu POMOCY !!! |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
podly_jacek (Radom)
![]()
|
Wysłany: Sro 11 Kwi, 07 8:56 Temat postu: |
|
|
mialem cos takiego, na wolnych obrotach i przy nieobciazonym silniku wszystko ok, a jak dodawalem gazy ladowanie znikalo.
U mnie problem byl banalny - padniety regulator napiecia. |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
romi1984 (Iłów)
 Pochwał: 2
|
Wysłany: Sro 11 Kwi, 07 9:56 Temat postu: |
|
|
ciężka sprawa mi się zdaje że pasek się ślizga.
bądź jeszcze 2 opcje regulator napięcia albo diody w altku.  _________________
 |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
scandaL (Warszawa)
 Pochwał: 1
|
Wysłany: Sro 11 Kwi, 07 10:08 Temat postu: |
|
|
ja tez mialem problemy rozne dziwne z ladowaniem, raz bylo podczas jazdy a raz znikalo, i po wymianie regulatorora napiecia jak reka odjal
koszt nie wielki wiec wymien go i powinno pomoc |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Robo67 (Łódź)
![]()
|
Wysłany: Sro 11 Kwi, 07 10:09 Temat postu: |
|
|
no wiec diody byly zmieniane od na 100% sprawnego i to samo pasek byl wymieniony na nowy i tez jest to samo ... a i jeszcze jak jade i dodaje normalnie gazu no to tak jak pisalem nie ma ladowania ale jak wpadne w dziure to jest  |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jacq
![]() Użytkownik zbanowany Pochwał: 5 Ostrzeżeń: 5
|
Wysłany: Sro 11 Kwi, 07 11:11 Temat postu: |
|
|
no to wymień teraz regulator napiecia _________________
 |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Spike (Warszawa -- Jelonki)

|
Wysłany: Sro 11 Kwi, 07 11:23 Temat postu: |
|
|
... ja to ogolnie sie nie znam ale moim skromnym zdaniem wymien REGULATOR NAPIECIA i bedzie dobrze  _________________
TERYTORIUM126pMembers -- Oddzial 100-lica
... ::: /// Pełną Pizdą rally team \\\ ::: ... |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kjub
![]() Użytkownik zbanowany Pochwał: 4 Ostrzeżeń: 5
|
Wysłany: Sro 11 Kwi, 07 11:44 Temat postu: |
|
|
mechanicy się znaleźli ... wymień regulator napięcia
 _________________
 |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jacq
![]() Użytkownik zbanowany Pochwał: 5 Ostrzeżeń: 5
|
Wysłany: Sro 11 Kwi, 07 11:47 Temat postu: |
|
|
reasumując po głębszym przemyśleniu, uważam, iż to może być zupełnie przypadkowo lub nawet celowo regulator tak zwanego napiecia,. aczkolwiek nie dokońca, czyż nie uważasz? _________________
 |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kjub
![]() Użytkownik zbanowany Pochwał: 4 Ostrzeżeń: 5
|
Wysłany: Sro 11 Kwi, 07 11:54 Temat postu: |
|
|
co ty mi tu jakieś farmazony opowiadasz!
po skonsultowaniu się głeboko z moim gejowskim ja dochodze do wnioski iż, ależ ponieważ, mimochodem, aczkolwiek nie dokońca nie będzie to regulator ów tego wyżej wspomnianego napięcia tylko rególator napiencia  _________________
 |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Robo67 (Łódź)
![]()
|
Wysłany: Sro 11 Kwi, 07 12:51 Temat postu: |
|
|
no wiec regulator wymieniony oki bez obciazenia jest wszystko gitara ladowannko na poziomie 14,5 - 14,6 V ale panowie powiedzcie mi czy jak wlacza sie swiatla to moze spadac az do 12,6 ??? i w tym momencie jest za male ladowanie ( co moze byc ze na swiatlach traci az 2V tez tak macie ??? |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jacq
![]() Użytkownik zbanowany Pochwał: 5 Ostrzeżeń: 5
|
Wysłany: Sro 11 Kwi, 07 13:03 Temat postu: |
|
|
tak, to jest normalne _________________
 |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
scandaL (Warszawa)
 Pochwał: 1
|
Wysłany: Sro 11 Kwi, 07 14:06 Temat postu: |
|
|
bo to malucha, nie elegancja francja
ja jak wl jeszcze dodatkowo halce dalekie to juz spada ponizje 12  |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Spike (Warszawa -- Jelonki)

|
Wysłany: Sro 11 Kwi, 07 14:21 Temat postu: |
|
|
... ja to sie nie znam ... ale ScandaL ma racje  _________________
TERYTORIUM126pMembers -- Oddzial 100-lica
... ::: /// Pełną Pizdą rally team \\\ ::: ... |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
maly187 (Ozorków)

|
Wysłany: Pią 13 Kwi, 07 13:48 Temat postu: |
|
|
| chłopie co z tego ze napiecie spada liczy sie z jakim natezeniem ładue czyli amperarz |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Debo75 (Łódź)

|
Wysłany: Sro 06 Cze, 07 22:39 Temat postu: |
|
|
regulator napięcia.... _________________ Zielony Fiat 126 el '97 |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Przemooo (Przeczyce)
![]()
|
Wysłany: Pon 12 Maj, 08 12:52 Temat postu: |
|
|
Nie chcę nowego tematu zaczynać, a problem podobny do mojego. Kontrolka ładowania zaczęła się świecić 3 tygodnie temu, to zawiozłem alternator do regeneracji. Wrócił, mechanik powiedział, że wszystko jest ok wymienił chyba łożyska tylko ale problem nie znikł... Kontrolka się nadal żarzyła. Aku był tak słaby, że po całonocnym ładowaniu nie potrafił 5 razy zapalić i siadał. No to już się nie dało i dziś kupiłem nowy (210 zł, kogoś już do reszty pokopało z tymi cenami) ale problem został. Wymieniłem jeszcze, bo miałem po drodze sklep, regulator napięcia. I co? NADAL się żarzy. Jestem zrozpaczony... Kontrolka ciągle się świeci, raz mocniej raz słabiej niezależnie od obrotów... Help. _________________ Mały Fiat przetrwa jeszcze tysiąc lat! - a przynajmniej do poważniejszego dzwona. |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
PimpQ (EZG)

Pochwał: 7
1991 Fiat 126p FL
|
Wysłany: Pon 12 Maj, 08 13:26 Temat postu: |
|
|
wg. mnie poleciały diody w altku, ale niech się bardziej doświadczeni wypowiedzą. _________________ Podpis został wyłączony przez Administratora |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Przemooo (Przeczyce)
![]()
|
Wysłany: Pon 12 Maj, 08 15:52 Temat postu: |
|
|
Niestety diody nie. Co prawda starszy był z alternatorem u mechanika (mi się nie chciało jechać) ale mówi, że diody były sprawdzane i żadna nie miała przebicia. Zaraz mnie coś strzeli. Aku jest 40 Ah, jak włączę wszystko co się da, to kontrolka ładowania leciutko się mocniej żarzy. Jak nikt nie ma żadnych pomysłów to lecę do jakiegoś elektryka w środę, bo tak się nie da...
_ _ _ EDIT _ _ _
Trochę czasu mineło, ale wreszcie pojechałem do elektryka. 90 zł w plecy, ale ładuje już idealnie Kilka śrub w alternatorze przykręcił, dwa kable były zgniłe i coś tam jeszcze... Grunt, że działa. Poza tym za jednym zamachem naprawił mi rozrusznik, i maluszek pali jak marznie Nareszcie spokój... Trzymajcie się! _________________ Mały Fiat przetrwa jeszcze tysiąc lat! - a przynajmniej do poważniejszego dzwona. |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|