Ogólnopolski Klub Fiata 126p Ogólnopolski Klub Fiata 126p
Ogólnopolski Klub Fiata 126p
Ogólnopolski Klub Fiata 126p
Fiacik z gór
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Terytorium 126p -> Teraz My!
Autor Wiadomość
SAS (Kraków/NTarg)

Pochwał: 3


PostWysłany: Sob 03 Lis, 07 18:04    Temat postu: Fiacik z gór Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Witam wszystkich serdecznie.

Od dnia wczorajszego oficjalnie stałem się właścicielem Maluszka, który zostal mi sprezentowany przez rodziców. Zostal mi on już obiecany zaraz po zakupie tj. w lipcu 2001 ale zawsze był on samochodzikiem rodzinnym, na którym mój ojciec szkolił moją technikę jazdy. Zawsze miałem sentyment do tego bolidu i teraz gdy zostal mi on dany bardzo bym chcial go uchronić od zagłady, dodam niechybnej jeżeli się za niego nikt nie weźmie.
Fiat 126p, rok produkcji: grudzień 1993r. Bielsko-Biała. Pierwsza rejestracja styczeń 1994. Pierwszy właścicielem byla mieszkanka Bielska i wtedy to maluch dostal dwa dzwony w tył i przód. Drugi właściciel a sąsiad rodziców poprawiał jak potrafił po lakiernikach (sam jest malarzem pokojowym Smile ) ale auto do tej pory nosi znamiona nie fachowości tamtej pracy. Mój tata jako trzeci właściciel z blacharką nie robil nic oprócz kilku poprawek podkładem. Jest mechanikiem i dlatego samochodzik śmiga i jest wpełni sprawny. Przynajmniej taki był aż jakiś rok temu tata sobie odpuścił mając w planach zakup nowego samochodu i takim to sposobem dostałem maluszka "złomka", którego bardzo bym chcial odratować, choć przyznam że z kasą u mnieteż krucho bo wszystko idzie w nowe mieszkanko i na studia zaoczne.
Niestety nie mam wiedzy na temat blacharki i lakierowania. Jestem mechanikiem po technikum a teraz zajmuje się handlem. Dlatego też prośiłbym o wszelkie rady na temat blacharki i malowania.
Zdjęcia zamieszcze jutro jak je tylko porobie w plenerze.

Pozdrawiam
SAS

P.S. Garażu też nie mam ale za to dużo chęci i mocne pragnienie żeby ten maluszek jeszcze śmigał długie lata po naszych dziurawych drogach Wink


Ostatnio zmieniony przez SAS dnia Pią 16 Lis, 07 16:05, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Mandolina (Opole)

Pochwał: 16


PostWysłany: Sob 03 Lis, 07 18:12    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Garażu też nie mam


I to stanowi duuuuuuży problem Sad wiem bo też tak zaczynałem pierwszy raz robiłem rozrusznik w zimie pod blokiem na parkingu Smile

Ale do odważnych świat należy Razz
_________________
http://www.terytorium126p.pl/forum/post34853.html#34853
Powrót do góry
Madd (Wrocław)

Pochwał: 11
Ostrzeżeń: 1


PostWysłany: Sob 03 Lis, 07 18:36    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Na razie nie pozostaje mi nic innego jak życzyć CI powodzenia.
_________________
[img]http://img40.imageshack.us/img40/1020/osp.gif[/img]
Powrót do góry
SAS (Kraków/NTarg)

Pochwał: 3


PostWysłany: Sob 03 Lis, 07 22:23    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Wielkie dzieki za słowa otuchy.
Przemyślałem dziś sprawe i obgadałem z tatą, że na pierwszy ogień idzie kontrola układu hamulcowego tak żeby jakoś zimę przetrzymać i pojeździć. Sam natomiast jeszcze przed pierwszymi śniegami muszę co się da odczyścić i zamalować "podkładówką" żeby to jeszcze zimę jakoś przebiedziło, no chyba że znajdę zastrzyk pienieżny i dorwę jakąś pomoc blacharską i kawałek warsztatu wraz z zaprzyjaźnionym złomowiskiem Wink.

Tak jak już pisalem foty postaram się jutro zamieścić jak tylko mi się uda je zrobić.

Zamieszcam fotki Fiacika "King'a".
Zdjęcia robione telefonem!



I jeszcze serce



Termostat własnej roboty. Nie wiem dlaczego ale w tym maluszku strasznie szybko psują się termostaty.

I co sądzicie o malcu?
Powrót do góry
bartonq (Katowice)

Pochwał: 4
Ostrzeżeń: 2


PostWysłany: Pon 05 Lis, 07 19:43    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

tu nie ma co ratowac
podloga pewnie jeszcze gorsza
Powrót do góry
Ryba (Radomsko)

Pochwał: 4


PostWysłany: Pon 05 Lis, 07 19:49    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

e tam Very Happy
zawsze można uratować Cool Przykładem jest mój Very Happy
Powrót do góry
bartonq (Katowice)

Pochwał: 4
Ostrzeżeń: 2


PostWysłany: Pon 05 Lis, 07 20:00    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ryba napisał:
e tam Very Happy
zawsze można uratować Cool Przykładem jest mój Very Happy

Ty przynajmniej masz fajny rocznik ;]
a tu gosc pisze ze nie ma na to kasy no to o co chodzi?
nikt ci tu nie podpowie jak za 100 zl wyremontowac nadwozie malucha
niestety smutne ale prawdziwe, masz podjedzone w sumie wszystkie elementy;]

BTW chetnie odkupie od Ciebie lusterko Wink
Powrót do góry
Ryba (Radomsko)

Pochwał: 4


PostWysłany: Pon 05 Lis, 07 20:11    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Kasa to nie wszystko Sad Sam się o tym pzrekonuje ponieważ nie mam czasu ani warunków od kąd się przeprowadziłem Sad
No ale zgadzam się, że za 100 zł malucha nie wyremontujesz. Dodaj jedno 0 i możesz mysleć o blacharce ale bez malowania Cool Kolejne 100 + 0 zeby wydłubać coś z silniczkiem, i nastepne 100 + 0 * 3 żeby mieć nowy lakierek Very Happy
To tyle Twisted Evil

Autor postu otrzymał pochwałę.
Powrót do góry
SAS (Kraków/NTarg)

Pochwał: 3


PostWysłany: Pon 05 Lis, 07 20:21    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Nie lusterka nie oddam Exclamation
Autka tez sie nie pozbęde bo widzialem jak gorsze wraki juz remontowali. Kasy nie mam owszem ale teraz w tym momencie. Autko moze i faktycznie lepiej by bylo mieć nowe w lepszym stanie ale juz sie do tego przywiązałem, a jeżeli miałbym kupować to kupiłbym ale już co innego np. fiata 128 sport cupe.
Mam już plany co do niego i będziemy robić.
Powrót do góry
SAS (Kraków/NTarg)

Pochwał: 3


PostWysłany: Wto 06 Lis, 07 20:08    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

A właśnie wczoraj skonsultowałem się odnośnie tego lusterka, tzn. na drugą stroną ale niestety nie ma już w "magazynie" Smile i sam będe musial pomyśleć nad nim. A tak wogóle to cały czs zatanawiam się nad szybą od eleganta i lusterkami ale jeszcze jest troche czasu do obmyślenia.

Dzięki szym_cios za slowa otuchy.

edit 07.11.2007

Wyszlo sloneczko dziś i ja wyszedlem przed blok żeby kuknąć do maluszka. Pod namową Ryby (jeszcze raz wielkie dzieki za rozmowe i cenne porady) ZMACAŁEM progi i wyglądają calkiem całkiem. Położylem się nawet pod autkiem i caly spód naprawde nie jest taki zły-na pierwszy rzut oka.
Troszkę jednak przeraziło mnie to:

i to co jeszcze zauważylem że ruda zaczyna szaleć po komorze spalania, na ścianie działowej pomiedzy komorą a kabiną.
Filtr powietrza oblukalem, nie jest nowy ale jeszcze w miare wygląda i filtr paliwa też ładniutki ale to dlatego że ma roczek. Zabralem się za świece ale deszcz mnie przegonił. Takie to są uroki pracy pod chmurką.
Powrót do góry
SAS (Kraków/NTarg)

Pochwał: 3


PostWysłany: Sro 07 Lis, 07 16:02    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

A zasponsorować Question
Nie ma nikogo chętnego?
Powrót do góry
Bilo (ERA)

Pochwał: 6
Ostrzeżeń: 1


PostWysłany: Sro 07 Lis, 07 18:18    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

SAS napisał:
A zasponsorować Question
Nie ma nikogo chętnego?


Zebrac tutaj przyszedles? Naprawde mam duzo obaw co do przyszlosci tego auta jak sobie ten watek poczytalem.
_________________
Audi Klub Polska member

Polski Fiat 126p red power, Audi A6 C6 3.0 TDI quattro, Kia Rio 1.2 XL
Powrót do góry
Ryba (Radomsko)

Pochwał: 4


PostWysłany: Sro 07 Lis, 07 20:43    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Drogo:
Do zmiany pas przedni + 1/2 podłogi bagażnika
Tanio:
Wytnij to co zardzewiałe, wspawaj blache 0,8 zrób 2 odpływy i jazda Cool
Powrót do góry
Bilo (ERA)

Pochwał: 6
Ostrzeżeń: 1


PostWysłany: Sro 07 Lis, 07 21:21    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ja oczywiscie tez dobrze zycze ale cos tego nie widze Rolling Eyes
_________________
Audi Klub Polska member

Polski Fiat 126p red power, Audi A6 C6 3.0 TDI quattro, Kia Rio 1.2 XL
Powrót do góry
Kizar (Nysa)

Member
Member
Pochwał: 6


PostWysłany: Sro 07 Lis, 07 22:06    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

DAjcie chlopakowi szanse neich sie wykarze.. cuda sie zdarzaja przy odrobinie silnej woli zapalu ktory nei wygasnei i troszke kasy to bedzie jezdzilo wiele wiele lat.. koszt wymiany podlogi to naprawde zadna kasa .. przerobilem to miesiac temu i wiem ze do przelkniecia ..
Powrót do góry
WitchDog (Łódź)

Member
Member

1985 Fiat 126p E

PostWysłany: Sro 07 Lis, 07 22:12    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Jak rdza jest tylko w tych miejscach to zle nie jest. A pas przedni to akurat taki mało drażliwy element.
_________________
Powrót do góry
SAS (Kraków/NTarg)

Pochwał: 3


PostWysłany: Pon 26 Lis, 07 11:17    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

No i była sobota remontowa.

Najpierw udalo mi się zdobyć na szrocie resor i bak prawie nowiutki bo jednoroczny (dawca by skasowany) za 30zł, facet chcial 40zł. Troche drogo ale w sobote już nie mialem jak marudzić, bo wszedzie już było pozamykane.
W sklepie kupilem nową sprężyne pod silnik (i tu mala prośba, gdzieś w w jakimś poście wyczytalem że można pod sprężyne wlożyć jakieś gumowe tulejki ale zapomniałem jakie i gdzie ten post jest wiec prosze podpowiedzcie) i nowe przewody paliwowe narazie zwykłe. Zapłacilem 12zł.

Następnie udaliśmy się do garażu zapożyczonego od teścia i tam dokonaliśmy rozboju. Wymiana resora ktory praktycznie tylko tam byl ale nie spełniał żadnych funkcji. Kontrola hamulców i tu odziwo wszystko wyglądalo na nowe więc zakończyło się tylko na przetarciu papierkiem szczęk i wytrzepaniu pyłu z bebna oraz potraktowaniu sprężyn WD40.
Potem wymiana baku i przewodów (odpowietrzenie, zasilanie i powrót) na nowe. Kontrola hamulcow z tyłu i tu w lewym tylnim kole okazało się że urwało mocowanie amorka w wahaczu oraz ze cylinderek jest praktycznie calkowicie zapieczony. Byla już 18,00 wiec pozostało mi tylko zalożyć beben z powrotem. Z drugiej strony w bebnie sytuacja podobna ale udało nam sie rozruszać cylinderek i łapki od ręcznego.
Uzupełnienie oleju w skrzyni (leje się z niej poprzez wałek), dokręcenie latającej osłony "zamachu". Wyminiliśmy gaźnik (co w niedziele okazało się niezbyt trafionym pomysłem) i kontrola świec, które koniecznie trzeba by było wymienić ale niestety na stacji paliwowej nie mieli takowych, a sklepy juz dawno pozamykane. Sprawdzenie luzu na zaworach, czyszczenie masy.

Jako, że w piątek wywaliłem wszystko ze środka, widzialem dokładnie w jakim stanie jesy podłoga. Jedni powiedzą że tragedia i lepiej jebnąć tym w krzeaki i iść do domu, a inni że to tylko kwestia kosmetyki. Fakt natomiast jest taki, że lewa szyna od fotela kierowcy na końcu już całkiem się zapada ale na to byłem przygotowany i wiedziałem o tym. W piątek odkryłem jeszcze jedną dziurkę w nakolu obok pedału sprzegła. Co najgorsze w sobotę na końcu pracy gdy latałem sylikonem dziury w podlodze (korek pod sidzeniem pasazera wyskoczył i go wklejałem), chcialem też zakleić tą małą dziurkę, która okazala się dziurą wielkości pięści co mnie zwaliło z nóg. Nie tylko mnie bo mój tata bardzo rozsądny czlowiek powiedzial że to nie ma sensu jeżeli tak sprawa wygląda i należy szybko tym za zlom zajechać puki to jeszcze może jeździć. Całą noc miałem myślenice co z tym robić i taki mi pozostało do dziś.

W niedziele odbyłem z moim kochaniem wycieczkę do "źródła", miejsca gdzie powstal mój maluszek prawie 14 lat temu. Trasa Nowy Targ - Bielsko-Biala 120km a następinie w niemilej aurze Bielsko-Biala - Krakow 120km. Dziękuje jedynie Bogu za moądrość jaką na mnie zesłał żeby nie klepać tego "nowego" resora bo napewno urwałbym niejednokrotnie zawieszenie.

W czwartek spot krakowski i tam najprawdopodobnie zostaną pojęte decyzje co do mojego maluszka.



Mój tata podczas pozyskiwania resora.
_________________
Żyj aż do śmierci!
Powrót do góry
SAS (Kraków/NTarg)

Pochwał: 3


PostWysłany: Pon 26 Lis, 07 13:46    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

I tak i nie, ponieważ dowiedziałem się o tej cholernej dziurze i tak naprawde to progi to akurat najmniejszy szczegół blacharskiego dylematu w tym samochodziku.
_________________
Żyj aż do śmierci!
Powrót do góry
Rampula (Bytom)

Pochwał: 5


PostWysłany: Pon 26 Lis, 07 13:50    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Jak dla mnie nie warto, malce sa teraz tanie jak barszcz, a znalezc blacharza ktory bedzie chcial sie babrac z malcem to tez dzis nielatwo.
Sentyment sentymentem, ale bezpieczenstwo bezpieczenstwem.
Pozdro
_________________
'weź synek włóż hawajską koszule...'
Powrót do góry
SAS (Kraków/NTarg)

Pochwał: 3


PostWysłany: Pon 26 Lis, 07 13:51    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

I tak i nie, bo jeżeli chodzi o blacharkę to jestem takiego zdania że na powolne robienie czyli tzw. dłubanine to jest czas w lecie gdzie malo wilgoci i cieplutko ale w zimie gdy sypie i wody w kolo pelno to trzeba szybko ratować bo inaczej rdza wpierdoli wszystko doszczętni i tyle bedzie z interesu.
_________________
Żyj aż do śmierci!
Powrót do góry
ekarol (kraków nh)



PostWysłany: Pon 26 Lis, 07 13:55    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

No SAS w końcu zaczołeś grzebać w nim a to się chwali Very Happy no cóż jak przyjedziesz na spota to pooglądamy i zobaczymy mopzę da się coś jeszce z nim zrobić Very Happy Mi mojego maluszka było by mi szkoda bo mam do niego sentyment, i bede grzebał go utrzymywał żeby jeszcze przez gługie lata mi służył Cool w końcu to moja perełka Laughing
Powrót do góry
SAS (Kraków/NTarg)

Pochwał: 3


PostWysłany: Pon 26 Lis, 07 14:31    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Mi mojego również bardzo szkoda i choć wszyscy mówią że to nie ma najmniejszego sensu. Nawet sam rozum mówi że można łatwiej i szybciej bo tego na zlom i w dużo lepszym stanie za przysłowiowe grosze. Ale czlowiek też ma serce a to jest bezlitosne, zwłaszcza gdy jest cień nadziei.
_________________
Żyj aż do śmierci!
Powrót do góry
ekarol (kraków nh)



PostWysłany: Pon 26 Lis, 07 14:57    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

SAS rób maluszka nie pier... . Wink Ja swojego zrobiłem
Powrót do góry
Moch (Łódź)

Member
Member
Moderator
Pochwał: 16

1979 Fiat 126p ST

PostWysłany: Pon 26 Lis, 07 19:48    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

ekarol - szczerze stary? Nie warto robić tego samochodu naprawdę. Można kupić ładnego późnego klasyka już na nowych kołach - w dbrym stanie za dobre pieniądzę między 600- 1000zł. Roczniki od 81 - 85 bardzo kuszą teraz ceną, a wartość klasyczna rośnie. No i te chromowane zderzaki i kapliczka. MNIAM.
_________________
Moje auto znajdziesz na TwojaFura.pl
Powrót do góry
ekarol (kraków nh)



PostWysłany: Pon 26 Lis, 07 20:27    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

No w sumie macie też macie racje Wink ale jeśi nie dużo terzeba do tego maluszka wkładu finansowego to warto go ratować czyż nie Question Z resztaSAS zadecyduje. ale już niebawem SPOT w krakowie wiec go oglądniemy dokładnie i się zobaczy jeżeli nic z niego nie bedzie to byda na złom a części sobie zostawi Very Happy
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Terytorium 126p -> Teraz My! Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Strona 1 z 9

 

Mapa forum / Forum map


Prezenty na wieczór panieński