| Autor |
Wiadomość |
Ekjonar (Włoszczowa)

Pochwał: 4
2000 Fiat 126p EL Happy end
|
Wysłany: Sro 08 Lut, 12 9:15 Temat postu: Ekonomia z lekkim podkręceniem? |
|
|
Interesuje mnie temat 650tki Mam zamiar sobie zrobić silniczek żeby był maksymalnie ekonomiczny i troszeczkę mocniejszy niż seryjny Na jakich gratach zrobić taki silnik? Ma służyć do ekonomicznego wożenia dupy!
Blok z eleganta z modułem zapłonowym czy jechać na 650E z aparatem? Mam do dyspozycji silnik z eleganta, jaki dać wałek czy seryjny zostawić? No i tak dalej ;p co polecacie robić? Zejdzie się do 4l / 100km? |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
wojtek6996 (Bełchatów)

|
Wysłany: Sro 08 Lut, 12 9:32 Temat postu: |
|
|
do 4l w trasie raczej powinno się udać Co do modów to wyreguluj dobrze gaźnik, możesz pobawić się z dolotem oraz lekko przyspieszyć mu zapłon  |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Adrian. (Śliwice)

Pochwał: 5
|
Wysłany: Sro 08 Lut, 12 9:42 Temat postu: |
|
|
Porthos w swoim silniku, gdzieś pisał że bez problemu schodzi do 4,2 litra w trasie.. _________________ Auto bez gleby jest jak kobieta bez cycków... pojeździć się da, ale jednak czegoś brakuje
 |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ekjonar (Włoszczowa)

Pochwał: 4
2000 Fiat 126p EL Happy end
|
Wysłany: Sro 08 Lut, 12 9:47 Temat postu: |
|
|
Da się? Da się! Tylko co zrobić by się dało blok na 650E i zapłon chce zmienić w ostateczności |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Adrian. (Śliwice)

Pochwał: 5
|
Wysłany: Sro 08 Lut, 12 10:05 Temat postu: |
|
|
Blok to jeden ciul. Przede wszystkim to jest dopracowanie szczegółów. Polerka odpowiednich części, itp.  _________________ Auto bez gleby jest jak kobieta bez cycków... pojeździć się da, ale jednak czegoś brakuje
 |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
wojtek6996 (Bełchatów)

|
Wysłany: Sro 08 Lut, 12 13:14 Temat postu: |
|
|
| Zapłon wrzuć od ELa, wypoleruj gaźnik, daj dyszę 120, popraw dolot, możesz pobawić się z głowicą i kanałami itd. Poczytaj sobie tutaj: http://porthosgarage.npx.pl/news.php |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mroziu126p (Wrocław)
 Pochwał: 3
|
Wysłany: Sro 08 Lut, 12 17:14 Temat postu: |
|
|
jesli chcesz eko to koniecznie nanoplex  _________________ Fiat 126 ELX 98r (EleganTcki Sportowiec)
FSM Bielsko B. Polski Fiat 126p 650E 86r(granatowa przejściówka) |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Adrian. (Śliwice)

Pochwał: 5
|
Wysłany: Sro 08 Lut, 12 17:16 Temat postu: |
|
|
| wojtek6996 napisał: | | daj dyszę 120, |
Będzie więcej palił  _________________ Auto bez gleby jest jak kobieta bez cycków... pojeździć się da, ale jednak czegoś brakuje
 |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mroziu126p (Wrocław)
 Pochwał: 3
|
Wysłany: Sro 08 Lut, 12 17:17 Temat postu: |
|
|
bron boze wiekszych dysz!! dysze mają byc seryjne _________________ Fiat 126 ELX 98r (EleganTcki Sportowiec)
FSM Bielsko B. Polski Fiat 126p 650E 86r(granatowa przejściówka) |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
morrek (Łódź)

Pochwał: 17
1991 Fiat 126p SWAP
|
Wysłany: Sro 08 Lut, 12 17:23 Temat postu: |
|
|
Włóż dysze 110, spalanie będzie oscylowało w granicach ok 4-6l, ale rozpędzać to się będzie wieki i prędkość max 100km/h z górki (dużej górki). _________________
http://www.polskajazda.pl/Samochody/Fiat/126/98711
 |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ekjonar (Włoszczowa)

Pochwał: 4
2000 Fiat 126p EL Happy end
|
Wysłany: Czw 09 Lut, 12 8:40 Temat postu: |
|
|
Mam silnik do dyspozycji EL 2000 rok Co mam mu zrobić by mniej palił?
Myślałem nad:
- przewierceniem puchy filtra żeby mu się lepiej oddychało,
- rurka z 600 zamiast tłumik szmerów,
- tłumik o mniejszych oporach,
- kolanka o takim samym przelocie jak kanały głowicy,
- odparownik
Spali coś mniej? przedstawcie to co byście zrobili, zależy mi na jak najmniejszym spalaniu w mieście i na trasie  |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Adrian. (Śliwice)

Pochwał: 5
|
Wysłany: Czw 09 Lut, 12 17:06 Temat postu: |
|
|
Ekjonar oszczędnie jeździć A tak na serio, to ja bym się pobawił w polerkę części które są w ruchu, i podczas tego ruchu ważą duużo więcej. M.in. tłoki i korby  _________________ Auto bez gleby jest jak kobieta bez cycków... pojeździć się da, ale jednak czegoś brakuje
 |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ekjonar (Włoszczowa)

Pochwał: 4
2000 Fiat 126p EL Happy end
|
Wysłany: Czw 09 Lut, 12 23:28 Temat postu: |
|
|
Aż tak grzebać mi się nie chce  |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
kaszel666
 Pochwał: 1
|
Wysłany: Czw 09 Lut, 12 23:54 Temat postu: |
|
|
| Sam Porthos pisał, że jego silniki palą mniej niż seria, a w dodatku dysponują ładnym zasobem mocy, prawda jest tak iż robiony silnik nie trzeba tak wysoko kręcić by jechał z przyjemniejsza prędkością, szybciej przyśpiesza co też zaniż spalanie, wyważony i dochodzony układ tłokowo korbowy wydłuża żywotność i poprawia pracę silnika. Więc modyfikacje silnika to sam plus, nie jakieś 40 koni, ale ponad 30 co by miał lżej. |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
wojtek6996 (Bełchatów)

|
Wysłany: Pią 10 Lut, 12 10:01 Temat postu: |
|
|
| kaszel666 napisał: | | Sam Porthos pisał, że jego silniki palą mniej niż seria, a w dodatku dysponują ładnym zasobem mocy, prawda jest tak iż robiony silnik nie trzeba tak wysoko kręcić by jechał z przyjemniejsza prędkością, szybciej przyśpiesza co też zaniż spalanie, wyważony i dochodzony układ tłokowo korbowy wydłuża żywotność i poprawia pracę silnika. Więc modyfikacje silnika to sam plus, nie jakieś 40 koni, ale ponad 30 co by miał lżej. |
Dokładnie, bo gdy np damy większą dyszę to nie musimy już tak auta kręcić i dusić pod górki... |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
kaszlak_maniak (3miasto/Żelistrzewo)

Pochwał: 6
1988 Fiat 126p FL
|
Wysłany: Pon 13 Lut, 12 22:25 Temat postu: |
|
|
Turbinkę kowalskiego zamontuj. :E
Nietestowane, tylko dalej przenoszona plota, ale może byś się pokusił o wypróbowanie - założyć do silnika eleganta wałek rozrządu z FLa. Ponoć spalanie wtedy nieco spada. _________________
 |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
loony (Leszno/Wroclove)

|
Wysłany: Wto 14 Lut, 12 20:57 Temat postu: |
|
|
Eh... Przestańcie wierzyć w bajki. Mówicie tak na prawdę o 'poprawianiu fabryki'. Czyli szczegółowe polerki i tak dalej. A to zwiększy moc o... 4km? A spalanie spadnie o 0.5 litra?
Napompuj sobie na przód 2bary a na tył 2.2bara powietrza. W maluchu są tak ogromne opory toczenia, że to spowoduje już spory skok w spalaniu.
Turbinka kowalskiego? Wystarczy podnieść gaźnik kilka centów i już paliwo z powietrzem ma więcej czasu żeby się lepiej przemieszać (i tak na prawdę na tym polegał 'fenomen' tej turbinki, a nie na wiatraczku w środku).
Przerobienie dolotu? Lepiej porządnie wyczyść filtr powietrza. No i pamiętaj - im więcej powietrza tym więcej paliwa. Tak więc jeśli chcesz coś robić przy puszcze filtra powietrza i zakładać rurkę w miejsce tłumika szmerów to od razu szykuj się na wzrost spalania. A to raczej nie jest okonomia
Tłumik z mniejszymi oporami przepływu spalin? Ma to sens jak sobie wypolerujesz kanały wydechowe. Ale raczej przy 'ekonomicznej' jeździe niewiele pomoże. To ma sens jak się robi silniki usportowione.
Poza tym, jak widzę sformułowanie - ma być podkręcony i ma mało palić to tak jakbym wsadził do audi R8 podtlenek LPG. Czyli innymi słowami mnie skręca z lekka.
Albo bawisz się w zrywnego malucha, który pali dyszkę (i więcej. Mój na dziś dzień łyka 12l a jest wyregulowany tak, że lepiej się nie da) albo porządnie regulujesz cały silnik, pompujesz więcej powietrza w kółka i masz mniejsze spalanie. |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
kaszlak_maniak (3miasto/Żelistrzewo)

Pochwał: 6
1988 Fiat 126p FL
|
Wysłany: Sro 15 Lut, 12 15:26 Temat postu: |
|
|
| loony napisał: | | Turbinka kowalskiego? Laughing |
Pewnie nawet takiej w ręku nie trzymałeś, a co dopiero jeździłeś z zamontowaną w silniku, więc nie pierdol.
| loony napisał: | | W maluchu są tak ogromne opory toczenia, że to spowoduje już spory skok w spalaniu. |
O, to ciekawe. Rozwiń wypowiedź.
Filtr powietrza to się wymienia a nie czyści. Chyba że jesteś takim dusigroszem. Przeróbki w silniku mają bardzo duże znaczenie przy spalaniu. Im więcej poprawisz fabrykę, tym mieszanka jest spalana efektywniej, rośnie sprawność silnika, więc co się samo przez siebie rozumie, spalanie spada.
| loony napisał: | | Poza tym, jak widzę sformułowanie - ma być podkręcony i ma mało palić to tak jakbym wsadził do audi R8 podtlenek LPG. Czyli innymi słowami mnie skręca z lekka. |
Jakoś silniki Porthosa (nie mam innego przykładu żeby przytoczyć, bo tylko od niego mam jakiekolwiek informacje o spalaniu przy tak porobionych silnikach) nie mają problemu z nadmiernym spalaniem, wręcz przeciwnie.
| loony napisał: | | Albo bawisz się w zrywnego malucha, który pali dyszkę (i więcej. Mój na dziś dzień łyka 12l a jest wyregulowany tak, że lepiej się nie da) |
Po tym co piszesz obawiam się, czy w Twoim silniku występuje jakakolwiek regulacja...  _________________
 |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
loony (Leszno/Wroclove)

|
Wysłany: Sro 15 Lut, 12 15:50 Temat postu: |
|
|
Cóż. Ja wolę sobie co tydzień-dwa przedmuchać filtr powietrza kompresorem niż co miesiąc nowy filtr kupować
W moim silniku jest rozwiercona puszka powietrza, ucięta zwężka przy 'trąbie słonia', wsadzony gaźnik z dyszami 130 paliwo i 190 powietrze, rurka f74, wypolerowana gardziel, skrzydełka samolotu, wyrównane śrubki i kilka innych pierdół w nim zrobionych. Do tego głowica -2,5mm (z polerką kanałów wdechowych i jeszcze tam kilka innych rzeczy) i wydech z mniejszymi oporami przepływu robiony przez pana Darka.
[w planach jak będzie kasa to wałek i lekkie koło]
Więc po pierwsze - mój silnik da się regulować i tu nie ma problemów. Po drugie - uczę się cały czas od teścia, który maluchów miał sporo i wszystko w nich robił sam. Miał też kiedyś Forda Consula z 5,4 hemi i cały samochód sam wyremontował i naprawiał (razem z silnikiem!). Zresztą, on z samochodami do mechanika nie jeździ, bo sam jest mechanikiem z wykształcenia.
Mój maluch przejeździł ponad 6,5 tysiąca kilometrów na trasie w ciągu ostatniego pół roku i jedyne co przy nim robiłem to dolewanie paliwa do zbiornika, przedmuchiwanie filtra powietrza, dolewanie oleju. I tylko raz mi maluch stanął jak regulator napięcia się skończył.
Tak więc jeśli chodzi o mojego bobka to... lepiej zajmij się swoim
A dlaczego takie spalanie? Bo już nie jeżdże na trasie. Spalanie rzędu 12l to spalanie miasto+zabawa na śniegu+ciężka noga.
Wracając do Twoich pytań:
Nie słyszałeś na fizyce o czymś takim jak opory toczenia? Oryginalnie w opony każą dmuchać 1.4 i 2.0 bara. Ja dmucham 2.0 i 2.2. Wtedy mniejsza część opony styka się z asfaltem (nie ma po prostu placka) przez co opory toczenia są mniejsze. A maluch ma na tyle mały moment obrotowy i moc, że to już daję odczuwalną różnice w jeździe i spalaniu.
Poza tym, nie chce mi się pisać o tym o czym już pisałem - dla mnie jeśli ktoś w jednym zdaniu używa słów 'tuning' i 'ekonomia' to najchętniej w dupala bym kopnął...
Jakoś nie chce mi się wierzyć, że silniki Porthosa którą mają po 40km spalają 4,5 litra. No ludzie, litości. Nie kwestionuję tutaj oczywiście fachowości Porthosa, ale według mnie to bardziej chwyt reklamowy niż fakty.
Wiesz, mi maluch też pali 4,5 litra na trasie jak jadę 60kmh z wiatrem w plecy Ale jak go butuję po mieście to i powyżej 12l potrafi. A nie po to kręcę silnik żeby był ekonomiczny...
Tak więc ostatni raz mówię i wyłączam się z tematu - można poprawić fabrykę, dodać kilka rzeczy. Ale jakakolwiek ingerencja w powietrze czy paliwo już zwiększy spalanie. Zresztą, poprawa fabryki raczej działa na zasadzie autosugestii Kuźwa, maluch to jest maluch, z tego się nie zrobi veyrona. |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
kaszlak_maniak (3miasto/Żelistrzewo)

Pochwał: 6
1988 Fiat 126p FL
|
Wysłany: Sro 15 Lut, 12 16:20 Temat postu: |
|
|
| loony napisał: | | Więc po pierwsze - mój silnik da się regulować i tu nie ma problemów. |
Pisząc posta wyżej nie miałem na myśli, czy da się go wyregulować, tylko czy ten, co tą regulację przeprowadzał, miał o tym jakiekolwiek pojęcie...
Znam wielu różnych mechaników, w tym takich z dużym stażem i to ile czego naprawili i jakich to wozów nie mieli wcale nie odzwierciedla ich umiejętności, więc średnio się jest czym chwalić. Chyba że koniecznie chciałeś tym silnikiem się pochwalić, to o, łał, brawo. Jakaż to imponująca pojemność.
Moim samochodem się nie musisz martwić. Jeździ, trzyma się kupy. Przez 20 tys. km lałem do niego paliwo i olej i Ty, nie uwierzysz? Nadal jeździ.
Tak, oczywiście. Słyszałem o czymś takim jak opory toczenia. Tylko zaciekawiło mnie, dlaczego to one w maluchu są aż tak duże w porównaniu do innych samochodów (bo tak to powiedziałeś, że wygląda jakby 126p na tle innych aut wypadał gorzej, a nie jako ogólna wzmianka o oporach toczenia). Generalnie nie, to sobie pompujcie w opony nawet po 4.0 bara. Tylko potem nie płaczcie, jak przypadkowo przy hamowaniu (zwłaszcza na mokrej nawierzchni) zrobicie sobie lifting przodu (a może komuś przy okazji lifting tyłu).
| loony napisał: | Poza tym, nie chce mi się pisać o tym o czym już pisałem - dla mnie jeśli ktoś w jednym zdaniu używa słów 'tuning' i 'ekonomia' to najchętniej w dupala bym kopnął...
|
Jak Cię stać na spalanie 12l na setkę przy takim szczerze mówiąc niezbyt wyżyłowanym silniku, to se zalewaj. My poszukamy oszczędniejszych rozwiązań.
| loony napisał: | | wyłączam się z tematu |
TRZYMAMY ZA SŁOWO!!!!  _________________
 |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
loony (Leszno/Wroclove)

|
Wysłany: Sro 15 Lut, 12 16:44 Temat postu: |
|
|
Widocznie dwoma różnymi autami jeździmy.
Na standardowym układzie maluch palił mi 5 litrów trasa (cały czas 80-90kmh) + 0,5litra jak miałem bagażnik na dachu. A jak go butowałem solidnie po mieście to brał 10litrów. I dla mnie to jest normalne. Chyba, że dla Ciebie butowanie to jazda na drugim biegu do 40kmh to mamy rozbieżność definicji ;]
Ale ja wiem, w internecie jest już takie przekonanie - "każdy mechanik jest do dupy, nikt się nie zna na samochodach (a szczególnie na maluchach) tak jak ja i nikt nie potrafi prawidłowo wyregulować silnika. Oprócz mnie, oczywiście" Szczerze mówiąc to strasznie wkurwia mnie takie podejście i nie jak słyszę takie pitolenie to nie chcę mi się nawet z taką osobą gadać...
Przyjedź do mojego teścia i niech Ci zrobi malucha. Jak się przejedziesz to od razu polecisz do sklepu po flaszkę w ramach podziękowania. U niego musi być wszystko zrobione idealnie, nie ma niedociągnięć. Silnik musi być wypucowany. A na słuch Ci powie co jest do bani i nie chodzi o wydech. Mi mówi, że zawór klepie. Sprawdził. I faktycznie, była za duża przerwa - o pół milimetra.
Tyle w temacie mechaników. Wy macie swoich cudotwórców, ja mam gościa który na maluchach się wychował i nie robi za kasę czy flaszkę tylko z miłości do tych aut. I siedzi ze mną w warsztacie cały dzień i tłumaczy debilowi co na czym polega. Bo on się zna. Po prostu. |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
kaszlak_maniak (3miasto/Żelistrzewo)

Pochwał: 6
1988 Fiat 126p FL
|
Wysłany: Sro 15 Lut, 12 17:48 Temat postu: |
|
|
Przy 40km/h to się u mnie drugi bieg dopiero zapina.  _________________
 |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
sebol861 (Witkowo, Wielkopolska)
 Pochwał: 1
|
Wysłany: Czw 16 Lut, 12 16:25 Temat postu: |
|
|
Witam, widzę że powstał ciekawy temat, którym sam chętnie się zainteresowałem chętnie poprzyglądam się Waszych wypowiedzi co do tematu. Pzdr  _________________
 |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pro100wnik

|
Wysłany: Czw 16 Lut, 12 16:44 Temat postu: |
|
|
| kaszlak_maniak napisał: | Przy 40km/h to się u mnie drugi bieg dopiero zapina.  |
jak ciepły to tak samo kituje 1,2 oporowo a potem odrazu na 4 bieg przerzucam i tak dużo mi nie pali  |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Radnaro (Łódź)

|
Wysłany: Czw 16 Lut, 12 18:54 Temat postu: |
|
|
Ja tez sie wypowiem co do tematu "albo moc albo spalanie" . Seryjnie maluch pali w miescie 7l no...to i tak jest duzo biorąc pod uwage że np. Fiesta, Citroen AX, Peugeot 106 , Cienki....tez palą 7l a nawet mniej a maja wiecej koni i sa cieższe. Maluch ma poprostu przestarzały silnik a w czasach gdy auta paliły 12/15 albo lepiej (polonezy, fiaty 125 itd.) no to fajno ze 7l.
Maluchowy silnik jest niedoskonały itp. Dlatego przerabiajac go zblizamy go troche do wspolczesnosci czyli tak jak cienki czy inne, wiecej koni i mniej pali. Bo mieszanka lepiej sie spala itp
Zakładam ze gdyby sie chciało to eleganty mogły by byc produkowane juz z tymi ogarnietymi glowicami, zamachem, gaznikiem dolotem..i maluch fabrycznie miałby 30cos koni. palil 6l około i git(tak jak zmiana z 600 na 650). Ale komu by sie to chciało jak chcieli tylko reszty karoserji sie pozbyc. Dali tylko gotowe patenty czyli moduł z cienkiego i styka. Poprostu porthos czy kto inny wiedzą co zrobic aby Maluch miał silnik "idealny" ze tak powiem. I dopiero po tej modyfikacji dalsze zabawy to jest tuning ktory tradycyjnie powieksza spalanie. Wczesniejsze zeczy to jest polepszanie fabryki a nie tuning.
Dlatego jesli chodzi o malucha to do pewnej granicy to normalne zeby mu dac wiecej koni i pomniejszyc spalanie bo on powiedzmy zawsze był do tego zdolny ale mu nie pozwalano Wiem ze polowa wie to co mowie ale no napisałem swoje zdanie  |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
Prezenty na wieczór panieński
|