Wysłany: Pią 07 Sie, 09 21:06 Temat postu: Auto z parkingu policyjnego
Może ktoś już się spotkał, opisze mój problem. Co poniektórzy znają temat z innych for, ale chce być dobrze poinformowany.
Planuje sobie kupić Maluszka z parkingu policyjnego.
FL 92 rok blacha git poza purchlem na podszybiu.
Chce sobie go potem zarejestrować.
Z tego co sie dowiedziałem w skarbówce po licytacji dostane tylko rachunek aby zapłacić za auto i taką magiczną umowę że nabyłem pojazd.
Dalej chce go zarejestrować na tatę lub mamę, dla niskiego oc, to zapewne będzie trzeba zrobić darowizne, następnie przegląd w Malcu i wycieczka do wydziału komunikacji z ową umową ze skarbówki i przeglądem. Czy dobrze myśle? _________________
Przy wartosci auta ponizej 1000 zl w skarbowce nic nie zaplacisz dostaniesz tylko zaswiadczenie za free ze tam byles. Zamiast robic darowizne umiesc ojca od razu w umowie kupna sprzedazy jako wspolwlasciciela i juz masz podstawe do ubezpieczenia na ojca. _________________ Audi Klub Polska member
Polski Fiat 126p red power, Audi A6 C6 3.0 TDI quattro, Kia Rio 1.2 XL
Aha tylko jaką umowe ja tam mam zanieść, bo jest taki problem że nikogo z rodziców nie ma akurat w danej chwili w domu więc nie wiem czy nie będe zmuszony jednak na darowiznę. Czy jest to normalna umowa kupna sprzedaży pojazdu? _________________
a to tak można? bo kiedyś w legendach PRLu mówili że nie można z parkingu kupić... jak to w końcu jest? _________________ mogą się śmiać,mogą drwić, ale ja wiem jedno - 126p i tak będzie żyć!
Teoria mówi, że można a w praktyce jest już gorzej.
Chciałem wziąć malca z policyjnego parkingu ale dowiedziałem się, że muszę dogadać się z właścicielem pojazdu odnośnie kosztów, które ten musi pokryć na owym parkingu.
Niestety danych właściciela pojazdu pracownik parkingu nie może mi podać ze względu na ochronę danych osobowych. Nie poda ich także policja ani wydział komunikacji z tego samego powodu.
Więc pozostaje znaleść właściciela innym sposobem (jakim?) i już można się dogadać _________________ http://www.terytorium126p.pl/forum/post34853.html#34853
A to właśnie nie miało tak działać, że te samochody mieli sprzedawać, żeby odzyskać kasę, której właściciele nie uiszczali?
Dziwny ten kraj... _________________ Nie bój się zmiany na lepsze...
Nie wiem jak to jest teraz ale kiedyś obiło mi się o uszy że samochody z parkingu policyjnego są bez prawa do rejestracji czyli tylko na części, ale przykład tego Poloneza
Zapisz ten film na dysku mówi że to jest możliwe (na pewno niektórzy kojarzą tego Poldka np. z Legend PRL-u)
Swoją drogą na takich parkingach stoi wiele perełek i aż się serce kraja jak się widzi jak rdzewieją