| Autor |
Wiadomość |
Radnaro (Łódź)

|
Wysłany: Pon 04 Paź, 10 20:13 Temat postu: Akumulator cos szybko zdycha... |
|
|
Witam mam problem z aku w moim malcu. kupilem malca w maju tego roku i aku mial do bani...to kupiłem nowy (40Ah). ale mi tez cos szybko padał..wymienilem mu szczotki...regulator...mase...i tera chyba mam git bo jak lukam miernikiem to mam 12cos V ...jak dodaje gazu to wskakuje na 13 cos V a na altku jest to 14V. wiec chyba git....Ale niepasuje mi cos ze aku mi trzyma z 2/3tyg...i pada tak ze niemoge odpalic...cos krutko mi trzyma...jak na nowy akumulator...mam w aucie radio i 3 glosniki (2 mniejsze ) one chyba az tak niemecza mi aku... jak lukalem to przy odpalaniu nap spada do 8V około...potem znowu to 12.....jak tera mi ostatnio padl to mial 11,98 V ale przy odpalaniu spadalo do 6/5...i wtedy juz odpalic niechciał. jak zanosze do domu to prostownik pokazuje ze aku słaby...tata mowil ze nap moze miec git ale pojemnosc mu spadła i dupa...ale no tak czy siak niepasuje mi ze aku mi trzyma 3tyg...tym bardziej ze nowy....Czekam na jakies rady
bylem z gwarancja ale facet mowi ze aku jest dobry i odpowiada mi 'to maluch....trzeba to wziasc pod uwage i ładowac" ale chyba nie tak czesto -_-
Moj maluszek jest z 1999r...przebieg 57300...autko glownie stalo z tego co wiem... od kupna ciagle sie piep...e z tym akumulatorem i jego zdychaniem.. ( |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Stasiu126p (Łódź)

Pochwał: 11
1989 Fiat 126p FL
|
Wysłany: Pon 04 Paź, 10 22:57 Temat postu: |
|
|
po pierwsze naciągnij pasek,po drugie sprawdz kabel który idzie odalternatora przez rozrusznik do aku może tam mieć przebicie i nie dawać odp ilości prądu,ładowanie powinien mieć około 13,5v wszędzie  _________________

Dziadek By Stasiu na kanale x)
Urwis Evolution III never done  |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
valhior
![]()
|
Wysłany: Pon 04 Paź, 10 23:16 Temat postu: |
|
|
| kiedyś miałem podobny problem, jednak po wymianie regulatora napięcia przy alternatorze wszystko wróciło do normy |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Adam (Pabianice)

Pochwał: 1
1992 Fiat 126p FL
|
Wysłany: Wto 05 Paź, 10 0:48 Temat postu: |
|
|
Stasiu126p Ma racje. Musi byc cos z przewodami miedzy altkiem a aku.  _________________ Zero smutków, zero złoci, wyjebane po całoci...
 |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Radnaro (Łódź)

|
Wysłany: Wto 05 Paź, 10 14:05 Temat postu: |
|
|
Pasek wymienilem z tydzien temu i jest git. Ale ten kabel to moge obcykac  |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
arek (Łódź)

Pochwał: 20
1989 Fiat 126p SWAP
|
Wysłany: Wto 05 Paź, 10 14:42 Temat postu: |
|
|
najlepszym rozwiązaniem jest pociągnięcie drugiego przewodu bezpośrednio z alternatora do akumulatora, przewód minimum 5mm^2 _________________
Uploaded with ImageShack.us |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Piter126p (EL)
 Użytkownik zbanowany Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Radnaro (Łódź)

|
Wysłany: Sro 06 Paź, 10 16:03 Temat postu: |
|
|
Akumulator jest 40Ah (firmy..magneti marelli...albo ETC..niewiem na co patrzec ) moze zaduzy i sie nieladuje do konca ale niesadze... ale jak zesmy wywnioskowali z Harrym to raczej mi zdycha normalnie. bo ja robie małe dystanse...najdluzszy to z zarzewa do manu (jezdze raz...2..gora 3 razy w tyg) wiec moze i faktycznie ma prawo umrzec po 3/4tyg bo niema czasu na doladowanie szkoda ze na postojach maluchy maja znikome ladowanie...Ale coz. bedzie sie jezdzilo i najwyzej ładowało. moze wykombinuje cos z tym styropianem jak harry polecil zeby mu cieplej było i tyle ;P. tak czy siak dzieki za pomoc uzytkownikom i Harremu  |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
kaszlak_maniak (3miasto/Żelistrzewo)

Pochwał: 6
1988 Fiat 126p FL
|
Wysłany: Pią 08 Paź, 10 0:23 Temat postu: |
|
|
Akurat to, że aku jest większy, to tylko działa na jego korzyść. Sprawny alternator doładuje akumulator każdej pojemności, nawet gdybyś wsadził tam 200Ah. Przede wszystkim sprawdź, czy na postoju żadne urządzenie nie pobiera Ci prądu (np. radio, albo jakiś alarm o ile masz taki zainstalowany, albo po prostu może być gdzieś przetarty przewód i prąd se ucieka). Weź miernik uniwersalny, odłącz klemę "-" i pomiędzy nią a minus akumulatora wepnij miernik i zmierz, czy nie płynie prąd. Często też jeśli jakieś urządzenie pobiera prąd, objawia się to iskrzeniem, gdy zakłada się klemy na akumulator.
Prawidłowe napięcie ładowania powinno być w przedziale 13,6V-14,4V oczywiście przy średnich i wysokich obrotach, bo na wolnych maluch nie ładuje. Skoro masz 13V na aku, a 14V na alternatorze, to występuje spadek napięcia w instalacji. Sprawdź, ewentualnie przeczyść miejsca styków na przewodzie akumulator-rozrusznik-alternator i plecionki. Przy sprawnej instalacji nie powinno być różnicy większej niż 0,1V-0,2V w napięciu na alternatorze a akumulatorze.
Aczkolwiek prawidłowe wskazania napięć wcale nie świadczą o sprawności alternatora! Ja sam się właśnie borykam z problemem z ładowaniem. Jeżdżę codziennie i to nie mało, akumulator jest w pełni sprawny, napięcia w normie, wszystkie postojowe prądożery odłączone a i tak co 4-5 dni jeśli nie podłączę auta pod prostownik, to bez pchania się nie obejdzie... _________________
 |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Radnaro (Łódź)

|
Wysłany: Pią 08 Paź, 10 14:41 Temat postu: |
|
|
hmm lukne w takim razie te przewody aku-rozruch-altek... a prądożery mam...bo na postoju mi żre radio i swiatła. Miernikiem tez było lukane miedzy klema a minusem. i niebyło nic podejrzanego. alarm i centralny zamek biorą mi niewiecej niz powinny. No cuz. lukne te przewody  |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
kaszlak_maniak (3miasto/Żelistrzewo)

Pochwał: 6
1988 Fiat 126p FL
|
Wysłany: Sob 09 Paź, 10 1:14 Temat postu: |
|
|
Skoro są prądożery, to od nich bym zaczął. Radio zrób sobie pod kluczyk, a pobór prądu przez alarm/centralny sprawdź miernikiem i napisz wyniki.  _________________
 |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
areseral (Kolno)

|
Wysłany: Sob 09 Paź, 10 17:31 Temat postu: |
|
|
Też mam podobnie. U mnie jest tak, że po przejechaniu 10km i postoju 5 dniowym ledwo zakręci. Sprawdzałem napięcie na aku podczas ładowania i wynosi 14,20V, książkowe to chyba 14,35-25V jak ktoś wcześniej wspominał. Chciałem sprawdzić amperomierzem bezpośrednio na + ale coś mi miernik strajkuje.
! Czy przewody odchodzące od rozrusznika, powinny być osłonięte jakąś gumą? Niby tam jakoś mam, ale to chyba za mało. |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Moch (Łódź)

Pochwał: 16
1979 Fiat 126p ST
|
Wysłany: Sob 09 Paź, 10 21:18 Temat postu: |
|
|
Podobny problem u mnie.
Natychmiast zdycha każdy akumulator i cały czas świeci się kontrolka.
Klemy "wyregulowane" już, masa oczyszczona przy styku z nadwoziem.
Instalacja starego typu pod prądnicę.
Co dalej ? Pomożecie ? < nienawidzę roboty "elektrycznej" > _________________ Moje auto znajdziesz na TwojaFura.pl |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
kultowe@op (EL/ETM)

1994 Fiat 126
|
Wysłany: Nie 10 Paź, 10 8:03 Temat postu: |
|
|
| Radnaro napisał: | | (jezdze raz...2..gora 3 razy w tyg) wiec moze i faktycznie ma prawo umrzec po 3/4tyg |
Jeżeli zostawiasz auto na alarmie na 3 tygodnie to sie nie dziw że pada Mi w golfie stary aku padł po tygodniu tak że ledwo kontrolki świeciły Ja mam 7 letni akumulator 60ah z ukatrupionego poloneza, fakt za duży jak na malca wiec na pewno nie jest doładowany i nawet po miesiącu postoju odpala z pierwszego. U siebie kiedyś sprawdzałem i poboru nie ma ale i tak profilaktycznie przed dłuższym postojem zdejmuje + kleme. Z resztą każdy aku po 2-3 tygodniach powinno sie podładować. Albo zrezygnij z alarmu albo sie przyzwyczaj i doładowuj co jakis czas _________________ http://www.terytorium126p.pl/forum/blekitna-pchelka-t7102.html
Czarny Kruk ZSS OKMPM |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
kaszlak_maniak (3miasto/Żelistrzewo)

Pochwał: 6
1988 Fiat 126p FL
|
Wysłany: Pon 11 Paź, 10 22:00 Temat postu: |
|
|
| kultowe@op napisał: | | fakt za duży jak na malca |
Ja już gdzieś cytowałem banasiewicza, a i sam potem o tym wspominałem gdzieś tu na forum. SPRAWNY alternator doładuje każdej wielkości akumulator, więc możesz sobie mieć zamontowane nawet 200Ah, a i tak alternator Ci go doładuje (o ile jest w pełni sprawny), więc nie ma mowy o czymś takim, że akumulator jest za duży. Wręcz przeciwnie dużo większy akumulator ma same plusy jeśli chodzi o elektrykę auta i tylko dwa minusy - większy pojemnościowo akumulator jest zwykle droższy, więc ludzie kupują małe "bo taki wystarczy", poza tym większe aku zwykle nie mieszczą się w miejsce oryginalnie przeznaczone na aku w maluchu, co wiąże się z przedłużaniem przewodów i zmniejszeniem "użytkowej" przestrzeni i tak małego bagażnika.  _________________
 |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
arek (Łódź)

Pochwał: 20
1989 Fiat 126p SWAP
|
Wysłany: Wto 12 Paź, 10 7:24 Temat postu: |
|
|
Radzę sprawdzić poziom elektrolitu w akumulatorze, większość "bezobsługowych" da się otworzyć bez uszkodzeń. Mam Centrę standard i brakowało w niej około 200ml elektrolitu. Uzupełniłem woda demineralizowaną i jest OK.
Moch takie są uroki prądnicy, przy jałowych obrotach praktycznie nie ładuje.
Zobacz sobie charakterystykę prądnicy i porównaj z alternatorem, alternator po wzbudzeniu ładuje już od około 600obr/min, prądnicę trzeba niestety wyżej kręcić _________________
Uploaded with ImageShack.us |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
piotrekwielki (Łódź, Przysucha)

Pochwał: 8
|
Wysłany: Sob 22 Sty, 11 17:26 Temat postu: |
|
|
wtrące się troche, regenerowałem alter, przy okazji nowy regulator akumulator roczny 34Ah ogolnie zawsze wykazywał że ma słaby prąd. zaopatrzyłem się w voltomierz cyfrowy (podłączony do aku) odpalam, na ssaniu, i ładowanie jest piękne ładne ponad 14,2, trochę sobie pojade, i niewiem jak bym go kręcił, widać poprostu że dobija do 13,4 13,6 max, ewidentnie widać prace regulatora gdyż osiąga takie napięcie przy nie zbyt wysokich obrotach i wyższe kręcenie nie ma sensu gdyż napięcie nie wzrasta, zakładałem inny regulator i o dziwo to samo, możliwe że jakaś dioda poszła czy co?? trochę to uciążliwe, gdyż w zimie widać stopniowy ubytek prądu na aku po kilku tygodniach, macie jakieś inne diagnozy, czy może to być wina akumulatora>?? na włączonym zapłonie nawet po ładowaniu (oczywiście nie bezpośrednio, tak po kilku dniach) ma nieco poniżej 12v, ale caly czas trzyma taką wartość, w lato niema problemu mimo tego że slychać że troche wolniej kręci-- z powodu niskiego napiecia zapewne(po odłączeniu od prostownika gdy ma ok 12,2-12,4 kręci jak szalony), poziom elektrolitu ok. what's the hell is going on?! _________________ MAŁY, ALE WARIAT |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
arek (Łódź)

Pochwał: 20
1989 Fiat 126p SWAP
|
Wysłany: Sob 22 Sty, 11 17:30 Temat postu: |
|
|
wyczyść wszystkie styki i punkty masowe tak na dobry początek _________________
Uploaded with ImageShack.us |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
piotrekwielki (Łódź, Przysucha)

Pochwał: 8
|
Wysłany: Sob 22 Sty, 11 17:53 Temat postu: |
|
|
ten dobry początek był przy wymianie altka masa, rozrusznik, akumulator(klemy) nawet nie bylo chyba dużej potrzeby, ale zostały przeszlifowane szczoteczką drucianą i dokładnie poskręcane...niewielka różnica, nawet nie dziesiątych części volta między aku a alternatorem w tym momencie... _________________ MAŁY, ALE WARIAT |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Szczepan (Łódź)

Pochwał: 2
1991 Fiat 126p FL
|
Wysłany: Sob 22 Sty, 11 20:13 Temat postu: |
|
|
a sprawdzałeś czy cele się nie oberwały w aku  _________________

D'N'B-Dobry bass cały czas
Nadworny awanturnik  |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
morrek (Łódź)

Pochwał: 17
1991 Fiat 126p SWAP
|
Wysłany: Sob 22 Sty, 11 20:43 Temat postu: |
|
|
hmn a co ma oberwanie cel w akku do ładowania ?
A co do szlifowania czymkolwiek i czegokolwiek zawsze trzeba odtłuścić/wyczyścić np. acetonem/benzyną ekstrakcyjną. _________________
http://www.polskajazda.pl/Samochody/Fiat/126/98711
 |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
piotrekwielki (Łódź, Przysucha)

Pochwał: 8
|
Wysłany: Sob 22 Sty, 11 21:19 Temat postu: |
|
|
Wiem wiem ale dobrze, że wspominasz, nalot o wiele szybciej się pojawi na niezabezpieczonej przeszlifowanej części, i po paru tyg problem powróci w postaci wżerów, wszystko szpecjalnym preparatem zabezpieczone, a klema plusowa starym sposobem tj. nożykiem ołów do połysku i wazelinka techniczna (nie powinno się czyścić klem ani styków akumulatora papierem ściernym!!)  _________________ MAŁY, ALE WARIAT |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
morrek (Łódź)

Pochwał: 17
1991 Fiat 126p SWAP
|
Wysłany: Sob 22 Sty, 11 21:33 Temat postu: |
|
|
| piotrekwielki napisał: | | nie powinno się czyścić klem ani styków akumulatora papierem ściernym!!) Very Happy |
Można tylko jak wcześniej wspomniałem trzeba odtłuścić!!! Bo papier zostawia pyłek, który nie przewodzi. _________________
http://www.polskajazda.pl/Samochody/Fiat/126/98711
 |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
arek (Łódź)

Pochwał: 20
1989 Fiat 126p SWAP
|
Wysłany: Sob 22 Sty, 11 21:37 Temat postu: |
|
|
to samo tyczy się wazeliny, niektórzy najpierw smarują, a potem skręcają
najpierw czyścimy i skręcamy, a dopiero potem zabezpieczamy _________________
Uploaded with ImageShack.us |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
piotrekwielki (Łódź, Przysucha)

Pochwał: 8
|
Wysłany: Sob 22 Sty, 11 21:55 Temat postu: |
|
|
morrek z tego co ja się obawiam to ziarenka wbijają się w ołów i zdziera się powierzchnia przy zdejmowaniu i zakładaniu klem, a odtłuszczając nie wyciągniesz ich z tych mikrodziurek, chyba że używasz papieru wodnego pow 1000 ale racja racja tez odtłuscic trzeba, btw, tak zwanej śniedzi nie miałem na klemach, były do przyjęcia ale lepiej zapobiegać niż leczyć... _________________ MAŁY, ALE WARIAT |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|