|
Przeróbka ta polega na podłączeniu rury dochodzącej do wentylatora bezpośrednio do lewej kratki wlotowej. Zmniejsza to drogę i opór stawiany zasysanemu powietrzu, zmniejsza hałas jaki jest słyszany w kabinie. Do roboty potrzebna nam druga rura (nowa lub ze szrotu), oraz piłka do metalu, którą (po zdjęci lewej zewnętrznej kratki) musimy rozpiłować blachę i rozgiąć ją na zewnątrz, tak aby mogła się w niej zaklinować końcówka naszej drugiej rury. Nową rurę należy także skrócić tak aby swobodnie dochodziła do kratki. Najwięcej zabawy jest przy łączeniu rur. Należy nową rurę włożyć do starej. Oto jak to wygląda po zrobieniu:
|
| 1. |  |
| | 2. |  |
|
Nad silnikiem znajduje się półka która nie jest już potrzebna. Można rozciąć ją od strony kabiny i włożyć tam głośniki, bądź napchać jakiegoś materiału (nie gnijącego - np. gąbka) tak aby wyciszyć wnętrze.
Można także pokusić się o stworzenie wlotu który będzie nagarniał powietrze do środka. Poniżej można zgrać szablon takiego wlotu, należy go wydrukować w podanej skali i wyciąć z blachy, pomalować i założyć na kratkę. Powyższe rozwiązanie ma swoich zwolenników i przeciwników. Ci ostatni uważają, że nasz "nagarniacz" stwarza dosyć duży opór powietrza, oraz że dodatkowo powietrze się tam spiętrza i zawirowuje. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć że przy około 3500 RPM dmuchawa naprawdę mocno zasysa powietrze więc nawet przy 80km/h jest ona w stanie odpowiednio szybko wyciągać powietrze, wlot tylko podaje powietrze.
Szablon (do zgrania w dziale download) to archiwum (RAR SFX, 672KB) składjącego się z pliku CDR (ver.5) zawierającego "rozpłaszczony" nagarniacz, należy go wydrukować (powinien być w prawdiłowej skali) na 2 kartkach A4, następnie skleić je, pozginać, przymierzyć do wlotu. Później odrysować na blasze i wyciąć ( pomalować ).
Zalecane jest także wykonanie przeróbek na odcinku dmuchawa-gaźnik, które można znaleść na stronie Deniora (pod hasłem Dolot). Po przeróbce górna część dmuchawy powinna wyglądać następująco:
|
| 1. |  |
|
Dodatkowo (szczególnie zimą) zalecam zatykanie wlotu kiedy samochód jest w "spoczynku". Zapobiega to dostawaniu się śniegu (wiosną - gdy wieje - piasku) do dolotu. Poza tym po przeróbce dolotu, łatwiej jest odpalić silnik z zakanym wlotem (ponieważ dostaje mniej powietrza) oraz (przy zatkanym wlocie) paliwo wolniej odparowuje z gaźnika. Tak więc zalecam zatykać wlot.
Innym dodatkiem jest zawirowywacz umieszczony w kolanku dolotowym nad gaźnikiem. Można go wykonać np. ze starej foremki do ciast ;) . Szczegółowy schemat jest zamieszczony w książce Szczecińskiego, oto fotki:
Można jedynie dodać, że niektóre osoby uważają, że zawirowywacz ( przy mocno zmodyfikowanych układach dolotowych ) stawia zbyt duże opory i należy go usunąć ( w tej chwili testuję ową hipotezę :) -> już po teście - zalecam wyjęcie zawirowywacza.
Wypowiedź Jacka Chojnackiego:
"Niech Pan tylko zastąpi ten rewolucyjny rozpylacz seryjnym, zastosuje seryjne nastawy gaźnika tzw. standardowego i wyjmie zawirowywacz i powinno być całkiem przyjemnie".
| Komentarze | Dodany przez mateuszgan w dniu - 14.01.2011. Dzieki, przydało się! |
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze. Zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie. Powered by AkoComment 2.01 PL+ Polska adaptacja - © Copyright 2006 by Zwiastun |