|
Na samym początku mojego opisu chciałbym zadać, Tobie czytelniku ,znaczące pytania: Ile razy jadąc maluchem zimą z włączoną dmuchawą wiejącą na szybę zamarzały Ci gałki oczne od lodowatego powietrza zasysanego wprost z bagażnika ( nie mówiąc już o zaszronionej przedniej szybie)? Ile razy ta sama dmuchawa wiejąc poprzez fabryczny, nieszczelny mieszacz powietrza wciskała ledwo dmuchające, ciepłe powietrze z powrotem w kanał? Ile razy Ci, którzy maja otwór w tylnej części kanału (przeróbka Bartka [dział Auto-Moto]) z wiatraczkiem od zasilacza komputera, stwierdzali, iż powietrze ogrzewające kabinę owszem grzeje, ale jest letnie bo miesza się z zimnym (lodowatym) powietrzem wiejącym od dmuchawy poprzez kanał w tylna cześć auta?
Wszystkie te pytania sam sobie zadawałem, widząc moja dziewczyna (i tylką ją bo przednia szyba była całkowicie zamaznięta) siedzącą i szczękającą zębami jak kasownik w autobusie. Zacząłem się zastanawiać jak zmienić tę tragiczną sytuację. Wpadłem na pomysł, by wykorzystać istniejąca dmuchawę do zasysania ciepłego powietrza z wnętrza kanału w aucie. Jak pomyślałem tak zrobiłem a oto mały opis wynalazku ze zdjęciami.
Do wykonania potrzebne będą elementy, które można swobodnie zakupić w marketach budowlanych typu Obi, Praktiker, Castorama na dziale sanitarnym (czyli wszystkie rurki plastikowe, kolanka itp.). To co udało mi się skompletować widoczne jest na zdjęciach nr 1 i 2.
|
| 1. |  |
| | 2. |  |
|
Oczywiście każdy może zdać się na własna inwencje twórczą i złożyć wszystkie rurki, złączki i przelotki tak by wszystko było szczelne i dało się swobodnie kleić bez szczelin. Ale zacznijmy od początku. Kupujemy tłumik szmerów (cena ok. 4zł rzemiosło), wkładamy w imadło i przecinamy na pół zaraz przy krawędzi łączenia dwóch jego połówek. Najlepiej zrobić to tak, by podczas cięcia obracać co chwila tłumik w imadle odkrawając dookoła. Po przepiłowaniu wyjmujemy filc z metalową tuleja ze środka i wyrzucamy. Interesuje nas połówka z kołnierzem na krawędzi. Jakimś pilnikiem wyrównujemy krawędzi tak, by były w miarę płaskie i równe powierzchnie przygotowane do klejenia. Wyjmujemy oryginalna dmuchawę z bagażnika (dwie nakrętki po obu stronach klucz 10). Małym nożykiem lub cążkami wycinamy całkowicie kratkę przykrywającą wlot dmuchawy wyrównując na koniec krawędzie by były gładkie. Próbnie przykładamy połówkę tłumika i patrzymy czy równo przylega jedno do drugiego. Oczyszczamy miejsca klejenia jakimś rozpuszczalnikiem, smarujemy klejem POXIPOL do łączeń sprężystych tłumik, przykładamy do dmuchawy i lekko obracamy (ok. 300 stopni) tak by wszystko przyległo do siebie szczelnie zdjęcie nr 3.
|
| 1. |  |
|
Tu mała uwaga: Uważajcie, by nie skleić jednocześnie wirnika z tłumikiem :). Gdy całość schnie wyciągamy cały mieszacz powietrza umieszczony nad kanałem zaraz za obudową, w której jest radio samochodowe (same nakrętki na klucz 10). Gdy mamy go już w ręku wkładamy w imadło i odcinamy końcówkę na którą normalnie zakłada się gumową menżetę łączącą kanał z mieszaczem. Skracamy ją tak, by pozostał jeszcze prostokąt, który to zaklejamy np. wykładziną PCV lub pleksi o wymiarach 8x6cm. Ja w tym miejscu jeszcze proponuję otwarcie mieszacza (kilka zatrzasków) i zaklejenie wykładziną PCV wylotów znajdujących się za gumowym łącznikiem (wyloty które pierwotnie kierowały powietrze "na nogi"), bo i tak, zamknięte czy nie to i tak wieją, a (ich zatkanie) pozwoli uszczelnić cały układ, a co za tym idzie więcej ciepłego powietrza będzie dmuchało na szybę a przecież o to nam chodzi :). Po zabiegach całość składamy i odstawiamy do wyschnięcia. W tym miejscu chciałbym opisać pewien problem, który napotkałem po sklejeniu dmuchawy z tłumikiem. Dmuchawa jest tak skonstruowana, że najwięcej powietrza zasysa z obrzeża otworu. Po przyklejeniu połówki tłumika ilość zasysanego powietrza zmniejszyła się a nie uśmiechało mi się instalowanie rury o przekroju ok. 10cm. Kolega podsunął mi pomysł, by skonstruować, jak to nazwał, "strumiennice powietrza" nagarniającą i wpychającą powietrze wprost do dmuchawy. Złożyłem ją z silniczka z wiatraczkiem ze zwykłej suszarki, gumowej złączki dolnospłuku :) i plastikowej złączki z poszerzaną szyjką od nie wiem czego :). "Strumiennica" widoczna jest na zdjęciach 4 i 5. Pamiętajcie o odpowiednim spolaryzowaniu silniczka by powietrze przepływało w odpowiednim kierunku! Oczywiście kabelki łączymy razem z instalacją dmuchawy.
|
| 1. |  |
| | 2. |  |
|
Teraz zajmiemy się kanałem. Wycinamy z pleksi (3 milimetrowego) prostokąt o wymiarach 9x6,5cm. W płytce tej robimy centralnie otwór o średnicy 4,1cm. W otwór ten później włożymy kolanko. Jako kolanko (90 stopniowe) proponuje wykorzystać łączkę z niemieckiego systemu łączenia rur prowadzących wodę NIPCO, która ma średnice od krawędzi zewnętrznych 4cm. W otwór 4,1cm będzie pasować idealnie z lekkim wciskiem bez potrzeby klejenia (całość widoczna na zdjęciach nr 1 i 2). Płytkę kleimy POXIPOLEM do kanału. Miejsca klejenia poszczególnych, wyżej opisanych elementów, na zdjęciach 6 i 7.
|
| 1. |  |
| | 2. |  |
|
Teraz czas na bagażnik. W nim to robimy otwór o średnicy takiej, jaką ma rura prowadząca powietrze ale tu kolejna uwaga: Ja proponuje otulić rurę w piankę termoizolacyjną do rur wodociągowych. Kosztuje grosze (1m. ok. 2,50zł) a mamy gwarancje, że ciepłe powietrze nie umknie nam w lodowatych czeluściach bagażnika. Otwór można wykonać jakimś nowoczesnym urządzeniem np. otwornicą do metalu, bądź metodą chałupniczą czyli wiertarka, wiertło do metalu, zaznaczamy kółko o żądanej średnicy i wiercimy otwory jeden koło drugiego po obwodzie okręgu, następnie przecinak, młotek i mamy otwór jak ta lala :). Dalej proponuje wygładzić w miarę możliwości i zabezpieczyć gołą blachę BITEKSEM w sprayu bądź po prostu smarem. Otwór najlepiej zrobić mniej więcej na wysokości mieszacza w takim wytłoczeniu kwadratowym doskonale widocznym w bagażniku pośrodku zdjęcie nr 8.
|
| 1. |  |
|
Jak wszystko wyschnie całość łączymy do kupy czyli: kolanko łączymy z rurą, rurę ze "strumiennicą powietrza" i dalej z przyklejoną połówką tłumika szmerów. Gotowy wynalazek widoczny jest na zdjęciach nr 9 i 10.
|
| 1. |  |
| | 2. |  |
|
Dzięki zastosowaniu gumowego łącznika dolnospłuku :) jest możliwe swobodne i szybkie rozłączenie dopływu ciepłego powietrza, zdjęcie nr 11. Taka opcja jest przydatna w okresie letnim a powodu raczej nie muszę tłumaczyć :).
|
| 1. |  |
|
Na koniec moje odczucia i spostrzeżenia. Odkąd podłączyłem "strumiennice" ciepłe powietrze zasysane z kanału dmucha na szybę dziarsko i równomiernie. Układ zaczyna dmać pełną wydajnością po około 7-8 minutach (wiadomo, wszystko musi się nagrzać). Gdy trzymam dłoń przy górnej krawędzi przedniej szyby czuje jak dmucha ciepełko a nawet zauważyłem tendencje do przemieszczania się powietrza przy podsufitówce w kierunku tylnej szyby wiec jest nadzieja, że i tylna szyba skorzysta na odmrażaniu. Kolejną rzeczą jest fakt, iż po rozłączeniu tunelu z mieszaczem gorący nadmuch z silnika wylatuje z otworu w tylnej części tunelu jak oszalały (wcześniej tak nie było), bo nie ma efektu mieszania się ani cofania powietrza. Tak wiec reasumując. Tani koszt wykonania (ok. 25-30zł), dzień roboty, zaskakujący efekt i wydajność (gorący nadmuch a nie oddech :) ), osiągnięty cel czyli rozłączenie tunelu z mieszaczem bez utraty gorącego powietrza na szybę. Czy trzeba czegoś więcej? Jestem pewien, że zda egzamin podczas zimowych, szroniących szyby, dni. Grunt to dobrze całość odizolować termicznie a wtedy tylko jeździć i dmuchać i dmuchać, i dmuchać i.... Wysokich temperatur zimą życzę !!! :)
| Komentarze | Dodany przez barni w dniu - 27.08.2008. Ja też miałem taki problem, ale zastosowałem grzałkę własnej produkcji zamocowaną w tubie wiatraka. efekt może nie jest zadziwiający ale potrafi ogrzać szybę, czy wnętrze auta jeszcze gdy silnik nie jest dostatecznie ogrzany. Ale muszę spróbować połączenia tych dwóch metod. | szukający idealnych rozwiązań Dodany przez Gość w dniu - 31.08.2008. myślałem dużo nad rozwiązaniem tego problemu w "aucie" ;p i chba dodam coś od siebie do tego i bedzie gites, brawa dla pomysłodawcy | Dodany przez Gość w dniu - 15.09.2008. A czy dobrze rozumiem, że tym sposobem pozbywamy się też ogrzewania na nogi? | Dodany przez przemuss022 w dniu - 20.03.2011. ciekawe ciekawe trzeba by bylo zrobic tak samo i u mnie |
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze. Zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie. Powered by AkoComment 2.01 PL+ Polska adaptacja - © Copyright 2006 by Zwiastun |