Login


Najlepsze strony o Fiacie 126p
Maluchami do Mongolii

Komentarze

Kilka przydatnych wskazówek
(19 komentarzy)
Konkurs! Znajdź fanów Fiata126
(13 komentarzy)
Podnoszenie Gaźnika
(9 komentarzy)
Tłumiki, wydechy do 126p
(8 komentarzy)
Głosowanie w konkursie na VT F
(7 komentarzy)

Nowości arrow Artykuły arrow Felietony z prasy arrow Nadchodzi Manual Custom
Nadchodzi Manual Custom PDF Drukuj Email
Wpisał: Marcin Nowak   
08.03.2008.
Spis treści
Nadchodzi Manual Custom
Strona 2
Poniższy artykuł pochodzi w całości z sierpniowego numeru MaxiTuning (nr 8/2005).


Jeśli na dźwięk połączenia słów „maluch" i „tuning" odruchowo dodajecie przymiotnik „wiejski", po lekturze tego materiału diametralnie zmienicie swoje podejście... nadchodzi Manual Custom!

W naszym czasopiśmie Supry, M3 i Corvette to samochody występujące powszechnie, jak Seicento czy Fabia na ulicy. W tak doborowym towarzystwie niełatwo się wyróżnić. Prawdę mówiąc, nie spodziewaliśmy się, że prędko znajdzie się jakiś Fiat 126p godzien odnotowania. Tego pięknego dnia nic nie zapowiadało szoku, jaki przeżyliśmy, odbierając codzienną porcję redakcyjnych maili. Wątpiliśmy nawet w autentyczność zdjęć nam przestanych, sądząc, że ujawnił się raczej kolejny zdolny virtual tuner. Nic z tych rzeczy - to auto było realne. Mariusz, właściciel tego BISa nie musiał długo czekać na kontakt. Trzeciego dnia od wysłania maila zjawiliśmy się u niego z aparatem i dyktafonem. Od tej pory wiemy jedno:

Najlepszy Maluch w Polsce

Gdy wszystko wykonujemy samemu, możemy do woli cyzelować nasze dzieło tak, by ostateczny efekt spełniał oczekiwania przynajmniej w 110%. Tylko samochód w pełni zmodernizowany przez właściciela daje prawdziwą satysfakcję. Taką maksymę, tyle że po angielsku, Mariusz umieścił sobie na tabliczce za tylną szybą i był jej bezkompromisowo wierny podczas prac nad Bisem.



Fiat 126p Bis to dość dziwny pojazd, na pierwszy rzut oka wyglądający jak zwykły maluch. Dopiero gdy spojrzymy z tyłu, widzimy, że zamiast tradycyjnej, odchylanej do tyłu klapy silnika, znajduje się tam duża pokrywa z szybą, otwierająca się jak w tradycyjnym hatchbacku. W Bisie nie usłyszymy też charakterystycznego terkotu chłodzonego powietrzem silnika, ponieważ jednostka napędowa to już chłodzona cieczą „siedemsetka". Ten dość nieudany polski projekt ulepszenia 126p niestety nie przyjął się, mimo niewątpliwych zalet, jakimi były realnie istniejący bagażnik i normalna nagrzewnica. Wady to przede wszystkim kiepskie rozłożenie masy (wszystko z tyłu) i trudności z dostaniem części w gospodarce permanentnych niedoborów. Wkrótce powrócono do produkcji normalnego „kaszla". Mariusz (o ksywce „Manual", od zamiłowania do prac ręcznych) na co dzień pracuje w reklamie i przywiązał się do swojego Bisa z 1989 r. Jednak zwykły, biały maluch, choćby i w rzadkiej wersji to zdecydowanie za mało. To, co mamy przyjemność zaprezentować na zdjęciach to trzecia wersja tuningu tego egzemplarza. Trzecia, ostateczna i zdecydowanie najbardziej atrakcyjna. Do trzech razy sztuka!

Poprzednie wersje powstawały stopniowo. Mariusz lubi doprowadzać swoją pracę do perfekcji (a żonę do szału), poświęcając wszelki wolny czas na dłubanie przy Bisie. Na początku Fiacik wyróżniał się jedynie powiększonymi
zderzakami w kolorze karoserii nakładkami progów, srebrnym naklejkami z boku i felgami od BMW „rekina" E21. W drugiej fazie zaczęło się już robić ciekawiej: beżowo-kremowy lakier z ciemno-czerwonymi płomieniami i chromowane, malutkie lusterka od Harleya kupione na Moto Weteran Bazarze zdecydowanie wyróżniały Bisa spośród setek innych-stuningowanych maluchów. Nadal jednak nie było to auto, które zwróciłoby uwagę czasopisma... piorunujące wrażenie robi dopiero Stage 3. Beżowy dach, dół w kolorze nieokreślonym, złamanej zieleni zmieniającej odcień w zależności od kąta padania światła, a wszystko rozdzielone wyciętymi z folii tribalami które podobno każdemu widzowi kojarzą się z plasterkiem sera.

Całe lakierowanie Mariusz wykonał sam po raz pierwszy w życiu, a ponieważ jest podobno urodzonym szczęściarzem, proces ten przyniósł doskonały efekt. Bodykit zarówno w sferze projektu, jak i realizacji także został stworzony samodzielnie.



Niklowane rurki to ostatnio modny element, a wloty w przednim zderzaku pochodzą z tuningowego elementu do Lanosa. Przezroczyste „kierunki" przednie udało się wkomponować z Golfa „dwójki". Mariusz miał propozycję, by taki zestaw wykonać dla znajomego.

ale odmówił: jego Manuał Custom pozostanie jednostkowym egzemplarzem. Samochód delikatnie poszerzono przez powiększenie nadkoli i montaż progów, zespolonych zresztą w jedność z błotnikami.
Mimo, że zderzaki optycznie obniżyły to auto, właściciel nie planuje "zglebienia". Wiadomo, że stan łódzkich dróg zdemoluje każdy obniżony samochód. A co dopiero poczciwego malucha... Felgi z BMW w końcu zniknęły, a na ich miejsce pojawiły się 5,5-calowe „trzynastki" ATS, ubrane w opony o nadzwyczaj skromnym rozmiarze 135/70 R 13. W zupełności wystarczy, jak mówi Mariusz, użytkujący to auto do codziennych wojaży po mieście. Trochę więcej uwagi poświęcono na wydech. Basowy tłumik końcowy WM Motorsport założony po prostu na fabryczną rurę ryczał niemiłosiernie, zniechęcając do jazdy nawet największych twardnieli. Dopiero wpasowanie specjalnej puszki, pozwalającej na mijanie się spalin w układzie dało pożądany, niski odgłos, ale bez ogłuszającego ryku. Przyznaję, że jak na dwucylindrowca, to ten wóz wydaje niezły „gang". Nie mogliśmy powstrzymać pytania, jak i po co na klapie bagażnika (przedniego) znalazł się element z drobnymi skrzelami. Odpowiedź zadziwiła nas zupełnie. Jak się okazało, to fragment blachy z obudowy migomatu (automatu spawalniczego), wycięty z oryginalnego urządzenia i wspawany w taki sposób, by doprowadzał powietrze do nagrzewnicy. Tak, nagrzewnicy - pamiętajmy, że to samochód chłodzony cieczą.


Zmieniony ( 08.03.2008. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
© 2010 Terytorium 126p - Ogólnopolski Klub Małego Fiata
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.