Login


Najlepsze strony o Fiacie 126p
Maluchami do Mongolii

Komentarze

Kilka przydatnych wskazówek
(57 komentarzy)
Konkurs! Znajdź fanów Fiata126
(13 komentarzy)
Podnoszenie Gaźnika
(9 komentarzy)
Tłumiki, wydechy do 126p
(9 komentarzy)
Głosowanie w konkursie na VT F
(7 komentarzy)

Nowości arrow Artykuły arrow Felietony z prasy arrow Maluch reaktywacja
Maluch reaktywacja PDF Drukuj Email
Wpisał: Marcin Nowak   
30.11.2008.
Spis treści
Maluch reaktywacja
Strona 2

Nie było dwóch identycznych


To było karkołomne przedsięwzięcie. Trzeba było skontaktować się z ludźmi związanymi z dawnym OBR bielskiej fabryki, zdobyć dokumentację i bezcenną wiedzę. Nieocenione okazały się pamięć i doświadczenie dawnych fabrycznych kierowców, Andrzeja Lubiaka i innego mistrza kierownicy, Wiesława Cygana oraz szefa mechaników byłego OBR, Józefa Zemanka. Współczesny Polski Fiat 126p Group2 jest wypadkową wiedzy tych ludzi. Nie może być zresztą inaczej. Przed laty każdy rajdowy Fiacik był inny. Nie było dwóch identycznych egzemplarzy. Powfstawały z takich elementów, jakie w tym czasie były właśnie do zdobycia. Taka fantazja i specyfika czasów realnego socjalizmu. Budowano je również dla każdego z kierowców z osobna. Jak któryś lubił np. kierownicę z BMW, to taka była w rajdowym Maluchu. Dla Macieja Wisławskiego, najsłynniejszego i najwyższego polskiego pilota rajdowego, metodą prób i błędów dobierano fotel. „Gdybyśmy zbudowali prawdziwą replikę Grupy2, to pewnie nikt by jej nie kupił" - ocenia Michał. Ówczesne auta były wykonane siermiężnie, klepane młotkiem i malowane prawie pędzlem. Współczesny jest znacznie lepszy. Rajdowe Maluchy trafiły już do wielu kolekcjonerów w Wielkiej Brytanii i Szwajcarii. Nie można też zapomnieć o książce. Kiedy przed 10 laty Michał dostał od dziadka podręcznik o budowie i naprawie Polskiego Fiata 126p, nawet nie przypuszczał, że stanie się jego ulubioną i podstawową lekturą. Tym ważniejszą, że ani pomysłodawca przedsięwzięcia, ani jego najbliżsi współpracownicy nie mieli mechanicznego do świadczenia. Któż bowiem mógł przypuszczać, że specjalista od budownictwa może skonstruować samochód. I to jaki samochód. Dziś rasowe rajdowe Maluchy jeżdżą w Wielkiej Brytanii i Szwajcarii. „Mamy kolejne zamówienia" - mówi Michał. Gdyby na placu stało nawet 10 samochodów, natychmiast znaj lazłyby nabywców. Nawet bogaci (standardowa wersja kosztuje 9800 euro) muszą poczekać kilka miesięcy i pofatygować się po odbiór do Polski. Dopłata za dowóz - 900 euro.

Znowu na trasie

 

„Ten samochód jest zdecydowanie lepszy" - twierdzi Andrzej Lubiak. W latach 70. i 80.] ścigał się takim autem w Polsce i za granicą. Dzisiejsza technologia jest bardziej zaawansowana, silnik jest sprawniejszy, wytrzymalszy, ] auto lepiej się prowadzi. „Kiedy po raz pierwszy wsiadłem do niego na starcie do Rajdu Monte Carlo Historique 2008, byłem przerażony. Poczułem się jak w starych butach, z tym że niewygodnych. I pomyślałem: chłopie, ty chcesz tym przejechać 850 km w ciągu jednej nocy? Jednak po 200 km zacząłem czuć to auto. Zachęcony przez ojca Maciej, mający już w karierze rajdowej tytuł drugiego wicemistrz* Polski i zwycięzcy Pucharu Fiata Seicento, przesiadł się za stery testowego Fiacika. To był widok: on, znany z prowadzenia najszybszych rajdówek, za kierownicą 48-konnego Malucha. Bezcenne. „Przypomina mi to moje początki" -mówi młody Lubiak. Swoim Fiatem 126p w dzień jeździł do szkoły i na treningi (był mistrzem Polski juniorów w tenisie), a nocami ćwiczył w okolicznych lasach. „Maluch zawsze był dla mnie symbolem samochodu rajdowego. To były wspaniałe czasy, kiedy jeździłem oglądać tatę w rajdach. Ryczące, A-grupowe Polonezy, duże Fiaty, Maluchy. Z nowoczesną rajdówką Fiat 126p Group2 nie daje się porównać. Prędkość dużo mniejsza, auto z innej epoki. Styl jazdy nieporównywalny, ale w środku nie czuje się, że ma tak nikczemne gabaryty"
- Maciej opowiada wrażenia z jazdy.
- „Gdy ten bolid przekracza setkę, czujesz się jak w 300-konnym potworze". Andrzejowi Lubiakowi replika rajdowego Malucha tak się spodobała, że chce mieć własną. „Mam już odpowiednią bazę, Fiata 126 z 1978 roku z silnikiem 650. Straszna ruina, ale muszę go zrobić. I będę nim jeździł" - obiecuje.

W brytyjskim Top Gear 

Maluch zrobił już sobie świetną reklamę. Przed rokiem pisań o nim w brytyjskiej wersji „Top Gear" (8/2007). Bill Thomas nazwał go małym cudem, bo choć nie grzeszy rozmiarami, zapracował na reputację walecznego. Drugim bohaterem był Andrzej Lubiak, sześciokrotny mistrz Polski.

Artykuł w oryginale został zamieszczony w Wrześniowym wydaniu Magazynu Top Gear 2008. Tekst: Piotr Ceran, zdjęcia: Wojtek Wilczyński

 

1.
topgear08_1.jpg
2.
topgear08_2.jpg

Komentarze
Wypaśne maluchy robią!
Dodany przez Banakil w dniu - 09.12.2008.
Chciałbym takiego a na pewno poszerzane nadkola i te felgi. Interesujące wykonanie wnętrza :D

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.
Zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.

Powered by AkoComment 2.01 PL+
Polska adaptacja - © Copyright 2006 by Zwiastun



Zmieniony ( 01.12.2008. )
 
następny artykuł »
© 2012 Terytorium 126p - Ogólnopolski Klub Małego Fiata
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.